Ontario delegalizuje turnieje BJJ i Grapplingu

Już od 1 lipca 2017 kanadyjska prowincja Ontario wprowadza nowe regulacje prawne dotyczące sportów walki. Wraz z końcem maja tamtejsze Ministerstwo Turstyki, Kultury i Sportu zdefiniowało, które amatorskie sporty walki będą zaliczane do legalnych. Na liście dyscyplin znalazły się karate, jiu-jitsu, grappling, zapasy oraz judo, z tym że będą pod nadzorem komisji, która ma decydować o organizacji turniejów.

Brzmi dobrze, aczkolwiek prawda jest taka, że komisja jest bardzo restrykcyjna w stosunku do organizacji eventów. O tyle jak wydarzenia pięściarskie bywają organizowane z racji na istnienie federacji Boxing Ontario tak turnieje grapplingu czy bjj są wątpliwie rozważane z racji na brak profesjonalnej organizacji i zapewne kontaktów w komisji. Nie oznacza to jednak, że w Ontario nie można trenować BJJ czy grapplingu, a sprawa tyczy się rywalizacji sportowej w tym regionie. Dziwną sprawą jest jednak, że kanadyjskie prawo zakłada regulację prawną sportów uderzanych, a jak wiemy grappling i bjj do nich nie należą.

Przypomnijmy, że na początku tego roku w Montrealu na chwile przed rozpoczęciem został odwołany turniej organizacji UAEJJF National Pro. Tamtejsze władze w ostatniej chwili zakazały organizacji turnieju, gdyż stwierdziły, że sport ten jest nielegalny. Jak się później okazało miejscowe władze nie odróżniły bjj od tradycyjnego jiu-jitsu, które uwzględnia uderzenia.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także