
Jednym z największych objawień tegorocznych Mistrzostw Polski ADCC był Paweł Szwenk. Zawodnik klubu zapaśniczego AKS Białogard w drodze po brązowy medal w kategorii 98,9 kg zaawansowani pokonał jednego z faworytów Łukasza Michalca. W wywiadzie odpowiada na pytania dotyczące występu w Szczecinie, kontrowersyjnej sytuacji w walce z Żyrafą oraz o swojej bazowej dyscyplinie jaką są zapasy.
Na początek proszę przedstaw się naszym czytelnikom, którzy mogli o Tobie nie słyszeć
Nazywam się Paweł Szwenk, pochodzę z Białogardu ,w którym to trenuje zapasy w AKS Białogard. W ciągu kilkunastu lat byłem wielokrotnym medalistą Mistrzostw Polski i w 2003 reprezentowałem nasz kraj na Mistrzostwach Europy.
Jak wyglądały Twoje przygotowania do MP ADCC? Przechodziłeś jakiś specjalistyczny trening parterowy czy wystartowałeś z marszu?
Na wstępie chciałbym zaznaczyć, ze moja przygodę z submission traktuje jako dobra zabawę i pewnego rodzaju odskocznie od moich codziennych treningów , która dodatkowo daje mi możliwość rozwoju w czymś innym niż zapasy w związku z tym ciężko nazwać moje przygotowania do turnieju „specjalistycznymi”. Oprócz moich codziennych treningów zapaśniczych, odbyłem kilka treningów w klubie Ronin Gold Team pod okiem trenera Sylwestra Dziekanowskiego jak i również w AKS Grappling Białogard u Karola Marzęty, za co chciałbym serdecznie podziękować obu trenerom.
Z jaką taktyką wchodziłeś do każdych z walk na matę podczas zawodów? Chciałeś niepunktowaną część walki przechodzić w stójce by później zaatakować obaleniem i bronić przewagi punktowej do końca walki?
Generalnie nie obrałem żadnej konkretnej taktyki. Priorytetem dla mnie było żeby nie dać się skończyć w pierwszych 3 minutach, a drugiej połowie zdobyć przewagę punkową i utrzymać ją do końca
W finale stoczyłeś bój z będącym obecnie najlepszym zawodnikiem w Polsce bez kimon Tomaszem Narkunem. Mimo, że walka była krótka to nie zabrakło w niej kontrowersji. Opowiedz nam co tam się stało i jak to wyglądało z Twojego punktu widzenia? Uważasz, że sędzia w tej walce popełnił błąd pozwalając na jej kontynuowanie, gdy znalazłeś się poza obszarem maty?
Z całym szacunkiem dla osoby sędziującej, ale uważam że popełniła ona rażący błąd najpierw przerywając walkę, a po akcji przeciwnika pozwalając na kontynuację. Tym samym sędzina pozbawiła mnie szansy na walkę o zwycięstwo. Mamy do czynienia z młodą dyscyplina i myślę , że każdy ma prawo do popełnienia błędów i czas na zdobycie doświadczenia, nawet sędziowie . Mimo wszystko podchodzę do tego z dystansem i traktuje to jako dobrą zabawę.
Start w Szczecinie był jednorazowym występem czy planujesz ich więcej w SF/ Grapplingu?
To był mój drugi start w tego typu zawodach – rok temu wygrałem ADCC w kategorii średnio zaawansowanych 98,9 kg. Myślę ze jeszcze kiedyś spróbuje swoich sił w SF lub Grapplingu.
Porównaj proszę udział na MP ADCC do startów na MP w Zapasach.. Gdzie się walczy łatwiej, gdzie ciężej? Jakie różnice, podobieństwa zauważyłeś startując tu i tu.
Zapasy są zdecydowanie bardziej wymagającym sportem szczególnie pod względem kondycyjnym. Nie ma tam również podziału na poziom zaawansowania co bardzo utrudnia start zawodnikom początkującym. W zapasach nie istnieje coś takiego jak przypadek, zawodnik z zaledwie 2-3 letnim doświadczeniem nie ma szans na zostanie mistrzem Polski. Każdy kto marzy o takim osiągnięciu musi się w pełni poświecić i pracować na to on najmłodszych lat. Jednak wierze w rozwój SF w naszym kraju i myślę, że to co najlepsze dopiero przed nią.
Wiemy, że walczysz również w Niemieckiej Bundeslidze. Jaki klub reprezentujesz i jakimi możesz pochwalić się osiągnięciami z tej rywalizacji?
Przez ostatnie 4 lata reprezentowałem barwy klub SV Luftfahrt Berlin. W tym czasie dwukrotnie zwyciężyliśmy Regionallige, a ja wówczas przegrałem zaledwie jedna walkę na około 40 stoczonych.
Niedawno zakończyły się Mistrzostwa Europy w Gruzji na których Polacy zdobyli kilka medali. Co powiesz o występie naszej kadry? Reprezentanci spełnili oczekiwania ?
Wszyscy nasi reprezentacji pokazali klasę na tych mistrzostwach, ale jestem szczególnie dumny z historycznego wyniku Kamila Skaskiewicza, z którym w tym samym czasie zaczęliśmy trenować zapasy w AKS Białogard. Życzę mu samych sukcesów i mam nadzieje, że zobaczę go reprezentującego nasz kraj na IO w Rio de Janeiro w 2016 (na żywo ;))



