Relacja po German Ju Jitsu Ne-Waza

German Open Jiu-Jitsu Ne Waza w Gelsenkirchen były tak naprawdę zawodami aby załapać trochę punktów do klasyfikacji generalnej, z której później dostaje się zaproszenia na World Sport Combat Games a także sprawdzić powakacyjną formę dla kogoś kto jeszcze nie miał do tej pory startu.

Turniej wydawał się być kameralny, ponieważ liczba ludzi w poszczególnych kategoriach nie była duża, chyba były dwie wagi -77 i -85 gdzie zgłosiło się więcej niż 8 osób i tylko w tych kategoriach rozgrywano zawody systemem pucharowym. W innych dywizjach albo był system każdy z każdym albo podzielono zawodników na dwie grupy i tam każdy z każdym, więc nie trzeba było jechać 700km (ze Szczecina) żeby zrobić jednej max dwóch walk.

Poziom dosyć dobry jak na liczbę uczestników, brakowało na pewno kilku dobrych nazwisk ale wiadome było że trzeba kalkulować wydatki i robić formę na Mistrzostwa Świata w Tajlandii. Pech chciał, że ja i mucha wróciliśmy z kontuzjami co wykluczy nas na pewno na minimum dwa tyg, dlatego trzeba się szybko leczyć bo przecież sezon startowy przed nami.

Z racji tego że zawody rozgrywane w Niemczech także na listach startowych mnóstwo tamtejszych zawodników, można było się dopatrzyć lekkiej faworyzacji a samo sędziowanie pozostawiało wiele do życzenia, ale przynajmniej sędziowie byli podatni na głosy widowni, więc można było wpłynąć na przyznawanie punktów, jednak pewnie kilka walk miałoby inny rezultat gdyby sędziował to ktoś kompetentny.

Były to chyba najgorsze zawody Ne-Waza na jakich dotychczas byliśmy. Wiedzieliśmy tylko tyle jakie kategorie ruszają pierwsze,a co z kolejnymi nikt nie wiedział. Drabinki, które otrzymaliśmy były nieaktualne i większość z nas musiała do swoich pierwszych walk wychodzić z ” bomby” bez jakiejkolwiek rozgrzewki. Finały odbywały się z wielką obsuwą czasową. Pierwszy raz byłem na zawodach gdzie było 5 mat a rozgrywane były na dwóch osobnych salach co było trochę dziwne bo jak ktoś chciał dopingować swoim to trzeba było latać z sali na salę.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także