Była mistrzyni UFC kategorii słomkowej, a zarazem jedna z największych rywalek Joanny Jędrzejczyk wybrała się ostatnio w podróż po Stanach i nie przepuściła okazji, aby wzmocnić swoje skillsy parterowe.
W ostatnich wpisach na mediach społecznościowych zdawała relacje z treningów w siedzibie Renzo Gracie Academy w Nowym Jorku, gdzie oczywiście stacjonuje John Danaher i jego Death Squad w postaci czołowych zawodników Submission Grapplingu. Przez kilka dni Namajunas pokulała się z Garry Tononem, Nicky Ryanem, Gordonem i jego dziewczyną Nathalią Santoro.

Zaraz potem Rose wybrała się w podróż do stanu Virginia, a mianowicie do 50/50 Martial Arts Academy, gdzie stacjonuje jeden z wirtuozów gry parterowej w MMA Ryan Hall. Nie od dziś wiadomo, że Hall jest jednym z większych myślicieli technicznych w grze, który skutecznie zaaplikował swoje jiu-jitsu do walki w klatce.
Rose Namajunas wygrała swoją ostatnią walkę decyzją na UFC 251, gdzie walczyła z Jessicą Andrade. Walka była wygranym rewanżem za przegraną z maja 2019, gdzie Andrade znokautowała Rose brutalnym slamem.



