W judodze na rowerze
Ostatnio miałem przyjemność przeczytać książkę Artura Gorzelaka opisującą jego podróż rowerem przez Japonię i Koreę. Autor jest posiadaczem czarnego pasa w judo, entuzjastą podróży (nie tylko rowerowych) oraz miłośnikiem kultury japońskiej.
Początkowo Artur prowadził internetowy blog „W judodze na rowerze”, na którym informował najpierw o swoich przygotowaniach do podróży a następnie o samym jej przebiegu. Przejechał rowerem z Sapporo na wyspie Hokkaido na południe do Fukuoki, skąd udał się promem do Korei. Po drodze starał się odwiedzić jak największą liczbę japońskich i koreańskich dojo, gdzie brał udział w treningach judo oraz rozmawiał z trenerami i zawodnikami. Wywiady stanowią osobną część książki.
W judodze na rowerze jest książką ciekawą, napisaną lekko i przyjemną w lekturze. Z pewnością zainteresuje miłośników Kraju Kwitnącej Wiśni, entuzjastów judo jak i amatorów książek podróżniczych. Jeśli ktoś planuje wyprawę do Japonii, to jest to na pewno lektura obowiązkowa, z której dowiedzieć się można o miejscach rzadziej odwiedzanych przez turystów, japońskiej kuchni i jej nietypowych przysmakach (autor lubi podjeść 😊) oraz o kilku ciekawych sposobach na obniżenie wydatków w tym skądinąd nie najtańszym kraju azjatyckim.
Autor rozpoczął również cykl spotkań z czytelnikami, chcącymi dowiedzieć się więcej na temat jego japońskiej przygody.
Więcej na ten temat znajdziecie na fanpage:
https://www.facebook.com/wjudodzenarowerze/
Krzysztof Łukaszewicz



