Adam Wardziński całe wakacje przepracował na campach bjj i treningach po za krótką regeneracją i robieniem tlenu w górach. W tym momencie „Wardzina” to prawdopodobnie najlepszy polski „kimoniarz” i ciągle rozwijający się zawodnik mający w przyszłości spore szansę na dobre walki za granicą w czarnych pasach adult.
Mocną stroną Adama jest również to, że pomimo tego, iż trenuje głównie w gi ma bardzo mocną grę No-Gi, a to nie zawsze jest oczywistością. Nie każdy zawodnik umie przenieść chwyty znane w kimonach na walkę bez łapania za popularną „szmatę”. Po przejściu fotki z wizyty u Pawła Kujawy i Pawła Tomalika w opolskim, nowoczesnym gymie Next Level- klik.



