Wielki Xande Ribeiro..

Xande-Ribeiro

Wspomnienia z Worldsów

Rok 2006 należał do Xande Ribeiro, który w finale absoluto czarnych pasów pokonał wielkiego faworyta Rogera Gracie. Jednak aby się dostać do wielkiego finału obaj zawodnicy nie mieli łatwej drogi.

Roger zadusił zza pleców Zumbi Lare, a następnie trójkątem odklepał Rodrigo Cavace. W półfinale czekał na niego sporo mniejszy, ale z wielkim sercem do walki Marcelo Garcia. Walka zakończyła się przez duszenie na korzyść Rogera, który w ten o to sposób zapewnił sobie miejsce w  finale.

Xande miał również trzy walki przez które musiał przejść by dostać się do finału. W pierwszej nie dał nic do powiedzenia solidnemu Tarsisowi Humphreys, a wynik 13:0 potwierdza te słowa. Kolejną przeszkodą był Romulo Barral, ale i jemu przyszło odklepać duszenie z dosiadu. W półfinale wydawało się, że Roberto Abreu może powstrzymać Ribeiro, zważywszy na fakt, że wcześniej rozprawił się z Braulio Estima i Demianem Maia. Nic z tego, Xande duszeniem z dosiadu nie dał szans rywalowi.

Finałowe starcie Xande z Rogerem było wielką bitwą, godną Mistrzostw Świata. Walka była zacięta a o zwycięstwie tego pierwszego zdecydował tylko jeden punkt przewagi. Na tablicach widniał wynik: 4:4 w normalnych punktach oraz 2:1 na przewagi z korzyścią Xande.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także