
Do niecodziennej sytuacji doszło w 1/8 Absoluto (5:30), gdzie na przeciw siebie staneli Tomasz Narkun oraz Kamil Dąbrówka. Zawodnik Copacabany prowadząc na punkty dał złapać się w pozycje zagrożoną trójkątem i wyniósł swojego przeciwnika za matę mając nadzieję, że sędzia znowi pojedynek od stójki. W pierwszej chwili sędzia Karol Stasiak podjął decyzje o dyskwalifikacji, jednak po interwencji Piotra Kaprala staneło na tym, że Kamil straci 2 punkty, a walka będzie kontynuowana od stójki. Ostatecznie już po walce Piotr Bagiński złożył protest i po konsultacji z sędzią głównym zawodów Przemkiem Gnatem (tutaj wyjaśnia sytuacje) ogłoszono dyskwalifikacje Dąbrówki. Wedle nowych przepisów można unieważnić wynik walki do momentu kiedy zawodnik nie wystartuje w kolejnej walce. W międzyczasie wytworzyła się atmosfera lekkiego napięcia, a pod adresem sędziego padły słowa typu „oszust” . Emocje większe od interwencji Andre Galvao na mundialu… Bez spinki natomiast już dzień po walce do całej sytuacji ustosunkowali się sami zainteresowani.



