2 dzień obozu kadrowego Grapplingu: blog

Wiadomość od Ireny:

Pierwszy pełny dzień treningowy za nami. Rano przygotowywaliśmy się do starć z zapaśnikami. Trenowaliśmy kontrolowanie ręki  z przejściem do rzutu bądź pozycji punktowanych. Drugi trening był typowo sparingowy. Walczyliśmy na zmianę w stójce i parterze. Pekińczykom Bagi przydzielił po kilku zawodników ( według kat. wagowych ) którzy przez 2 minuty wjeżdżali nam w nogi. Wieczorny to już „tylko” zadaniówki i technika. ;] Pekińczycy znów mieli extra dojazd. Wszyscy są już zmęczeni ale dalej pełni entuzjazmu do dalszych treningów. ;P

Ja zdaje wam sprawozdanie  z przebiegu dnia, natomiast o wrażenia zapytałam Maćka i Roberta.

Maciej Polok:

Jestem zmęczony, ale jest ok, bo tego oczekiwałem po tym obozie. Wreszcie mogę rozpocząć przygotowania, ponieważ wyleczyłem kontuzje kolana. Mam nadzieję że przetrwam do poniedziałku 😀 PS. Tym co chcą wejść do kadry radzę dwa razy pomyśleć. 😉

Robert Trzcionka:

Pomimo że mam łatwiej od „pekińczyków” i tak odczuwam ciężkość treningów. Obóz traktuję jako rozpoczęcie przygotowań do nowego sezonu i mam nadzieję że będzie równie udany jak poprzedni. Atmosfera na obozie jest przednia, wszyscy się znamy i szanujemy swoje umiejętności , aczkolwiek walczymy zażarcie. Mam nadzieję że Bagi nie wyciśnie z nas ostatnich potów i zostawi coś na resztę sezonu. ;]

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także