Erberth Santos wygrywa na gali Fight To Win; Organizator omawia kulisy współpracy z Santosem

W ubiegły weekend odbyła się kolejna edycja gali Fight To Win na której po raz pierwszy mogliśmy oglądać Erbertha Santosa. Nie ma wątpliwości co do tego, że Santos na chwile obecną jest jedną z najbardziej kontrowersyjnych postaci w grze, a jego kolejne występy przysparzają mu kolejnych hejterów.

Tym razem jednak obyło się bez niespodzianek, a pojedynek z Gutembergiem Pereirą zakończył się w czysto sportowym stylu. Niestety tempo pojedynku było kwintesencją tego co jest najbardziej krytykowane w walkach w formule sub-only w kimonach. Przez niemal 10 minut Pereira próbował wiązać Erbertha lapelami uniemożliwiając mu dynamiczne akcje, a Erberth blokował jego próby ataków. Decyzja finalnie na korzyść Santosa, aczkolwiek chyba przez „zamulanie” tempa walki ze strony Pereiry.

Główny założyciel organizacji Fight To Win Seth Daniels został przepytany w wywiadzie przez portal FloGrappling o udział Santosa na scenie F2W. Jak przyznał Daniels próbował ściągnąć Erbertha na galę od kilku lat, ale udało mu się to dopiero teraz, kiedy nikt za bardzo nie chce z nim współpracować oraz kiedy dostał bana na start w większości organizacji. Może nie brzmi to zbyt optymistycznie, aczkolwiek jak twierdzi Daniels każda historia ma dwie strony i nawet niesławna akcja Erbertha miała swój początek w internecie, a mianowicie w hejterskich komentarzach apropo jego trenerów i rodziny. Jak twierdzi Daniels ostatecznie nie interesowały go przeszłe akcje Erbertha, a jedynie poziom sportowy, który reprezentuje. Podobno nie jest to ostatni występ Santosa na gali, więc czekamy na kolejny, być może bardziej dynamiczny występ.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także