Chyba większość się zgodzi, że w BJJ często walka rozgrywa się o centymetry. Tak naprawdę, w każdej technice kluczowe są detale i mimo że często żartobliwie rzuca się w środowisku BJJ powiedzenie „prawdziwa siła techniki się nie boi”, to w tym przypadku siła w zetknięciu z dokładnie założonym duszeniem może okazać się zgubna.
Każdy kto chociaż raz odklepał bow-and-arrow choke, czyli duszenie łuk-i-strzała, to wie, jak nieprzyjemnie jest być duszonym tą techniką. Jednakże jeśli nie została odpowiednio założona, czyli pominięto pewne detale, to mamy dwie opcje: albo przeciwnikowi uda się uciec albo uratuje go czas.
Dlatego zachęcamy do zapoznania się z duszeniem zaproponowanym przez Johna Hicka.
Miłego drillowania!
[embedyt] https://www.youtube.com/watch?v=JUTkPAJio98[/embedyt]



