Poniżej wywiad z Ary Fariasem, który mówi o swoich nadziejach w związku ze startami w nowej kategorii czarnych pasów. Teraz kiedy posiada black belt młody Brazylijczyk zaczyna od zera i będzie musiał rywalizować na zawodach z największymi zawodnikami na świecie.
Czy zamierzasz zejść wagę niżej? Bruno Frazatto i Rafael Mendes Twoi koledzy z klubu występują w kategorii featherweight.
Człowieku, mam zamiar robić to co jest najlepsze dla zespołu. Jestem robotem, oni dają mi komendy a ja przestrzegam ich.
Jak teraz się czujesz z myślą, że będziesz walczyć w kategorii czarnych pasów?
To dla mnie dużo znaczy. Kiedy Ramon Lemos zawiązał na moich biodrach czarny pas, zorientowałem się, że był to moment którego brakowało w moim życiu. Rozejrzałem się i zobaczyłem mojego ojca, braci ze mną. Widziałem świetny zespół z którym trenuję, który przesyła mi pozytywną energię na treningach. Będzie to wielki zaszczyt konkurować razem z najlepszymi!
Trenowałeś w różnych akademiach, nie tylko Atos jiu jitsu. Jakie są Twoje przemyślenia na ten temat?
Mogę z dumą powiedzieć, że miałem możliwość trenować w takich zespołach jak: Asle, Manaus i CheckMat. Doświadczenia z Ronaldo Jacare i Ricardo Vieira są dla mnie bardzo ważne. Mogę im tylko podziękować za co robili dla mnie i mnie nauczali. Dostałem wiele możliwości treningów nim otrzymałem czarny pas. Ten pas jest także ich zasługą.
Czy będziesz brał udział w największych turniejach 2011 roku?
Oczywiście. Jestem naładowany dużą energią na występy w dużych turniejach. Będzie to wielka przyjemność i satysfakcja aby walczyć z tymi wszystkimi groźnymi lwami na zawodach.




