Wywiad z czołowym Polskim lekkim zawodnikiem Gameness Team Poznań Borysem Mańkowskim, który po dobrej walce niestety uległ na ostatniej KSW 14 Finowi Nikko Puhace. Borys jest młodym i perspektywicznym zawodnikiem, a do tego bardzo sympatycznym i wierzymy, że już niedługo powróci na zwycięską drogę!
Niestety pomimo tego, że zaprezentowałeś się z dobrej strony przegrałeś z solidnym Finem. Jakie są Twoje spostrzeżenia na temat tej walki?
Hmm czułem, że cała walka toczy się na moją korzyść niestety złapał mnie na duszenie i przegrałem…co mogę powiedzieć…było dobrze, ale jak widać nie wystarczająco 🙂 był lepszy i tyle trzeba wracać na sale i dalej robić swoje.
Fin tak jak Ty jest zapaśnikiem i przed walką nasi koledzy na mmarocks.pl w swoich typach przed KSW stawiali na niego, argumentując to tym, że ma lepsze zapasy. Podczas samego pojedynku to Ty pokazałeś lepsze zapasy, przewracając go kilkukrotnie. Czy Puhakka naprawdę ma takie dobre zapasy? Czy jednak w swoich wcześniejszych walkach bądź na treningach zdarzało Ci się trafiać na sparing partnerów, którzy prezentują się w tej dziedzinie znacznie lepiej.
Powiem tak może i jest dobrym zapaśnikiem jednak mnie przygotowywał pod tym aspektem mój zajebisty trener Andrzej Kościelski w klubie Grunwald Poznań gdzie mogę sparować z najlepszymi zapaśnikami w Europie, także myślę że ciężko dorównać takim warunkom zapaśniczym jakie miałem ja.
Po walce ukazały się opinie na mmarocks, że nie wytrzymałeś kondycyjnie tego pojedynku. Jaka jest Twoja opinia na ten temat? Jak Ty się czułeś? Czy zabrakło Ci prądu?
Siły na walkę jeszcze miałem, ja po prostu wyglądam często na zmęczonego 😉 jednak muszę przyznać, że tak na prawdę to powinienem mieć znacznie więcej sił ,myślę że mogę za to winić zbijanie wagi (9kg) może i ludzie to robią i czują się dobrze, ale mi to nie służy. Na treningu mogłem walczyć 5 razy po 5 minut z minutowymi zmianami partnera i to prawie na równym oddechu, wiadomo że to nie jest to samo co na treningu, ale jeżeli chodzi o wytrzymałość to ja na prawdę miałem moc jak koń. Teraz ważę już 81 kg i planuje do końca roku zawalczyć w 77 kg. Jeżeli będę czuł, że dzięki temu tlen mam w porządku to raczej zostanę przy tej kategorii wagowej.
Walczyłeś na wielkim evencie gdzie w hali było 14 tyś ludzi, a przed TV miliony widzów. Czy dawało Ci to jakoś się we znaki? Czułeś się inaczej niż we wcześniejszych walkach? Czy robiło to na Tobie wrażenie?
Szczerze to im więcej ludzi tym lepiej się czuję 😉
Czy po trzech porażkach z rzędu nie byłoby lepiej dla Ciebie, gdybyś dostał w turnieju teoretycznie kogoś słabszego niż mocnego Fina? A może najlepszym rozwiązaniem byłoby gdybyś odpuścił KSW i zawalczył na mniejszej gali by powrócić na zwycięską drogę?
Wolę przegrać kolejne 10 walk z dobrymi przeciwnikami i w końcu zacząć z nimi wygrywać niż walczyć ze słabszymi i sobie tworzyć rekord. Mam takie szczęście, że jak dobrze pójdzie to powalczę jeszcze z 20 lat więc nie ma się czym przejmować tylko wyciągać wnioski i robić dalej swoje…ja nigdy nie ulegnę (śmiech)
Wiemy, że miałeś okazję trenowania na obozie Berserkers Team. Jakie wrażenia wywiozłeś z tego obozu?
Obóz z BT był zajebisty ! chłopaki byli bardzo pomocni, a trenerzy Bagi i Jakubek zajeżdżali mnie jak tylko mogli 🙂
Początek walki z Finem miałeś obiecujący, obalenia dosiad i potem plecy, z których jednak Fin Cię przetoczył i wylądowałeś w gardzie. Podobna sytuacja była podczas Twojej walki z Mariuszem Abramiukiem. Czy to po prostu zbieg okoliczności czy jakieś drobne błędy kontroli przeciwnika w parterze?
Moim błędem jest zbytnie podpalanie się. Za mocno się wyprostowałem przy dosiadzie zamiast go ustabilizować i spokojnie obijać przeciwnika, cóż mam powiedzieć WYCIĄGAMY WNIOSKI !
Kto i Dlaczego zwycięży finał Górski vs. Puhakka
Nie mam pojęcia tu się może stać wszystko myślę, że Górski powinien być w ciągłym ruchu i może spokojnie wygrać.
Na koniec jeśli chciałbyś komuś podziękować lub pozdrowić masz na to miejsce
Oczywiście w pierwszej kolejności chciałbym podziękować mojemu trenerowi jak i człowiekowi, który pomaga mi jak tylko może – Andrzejowi Kościerskiemu. Gdyby nie on jadłbym teraz chleb ze smalcem i trenował gdzieś w jakimś magazynie układając kartony. Kolejne osoby to: Jaroslaw Zjeżdżałka, Filip Sadowski z Gameness Team którzy pomagają mi w płaszczyźnie parteru, doktorowi Krzysztofowi Łuksza z Kliniki Pięknej który zaopiekował się o moje zdrowie, Mariuszowi Luckiemu, ekipie z Czerwonego Smoka którzy pomagają mi w doskonaleniu umiejętności stójkowych oraz całej ekipie, która pomagała mi w przygotowaniach do KSW t.j. Tomaj Kondraciuk,Jesion,Złoty,Węgorz,Murzyn oraz całej, pozostałej ekipie z Gameness Team,Grunwald Poznań i z obozu Berserkers Team/Mighty Bulls. Wielkie podziękowania dla firmie PITBULL, która mnie wspiera jak tylko może. Dzięki wszystkim którzy we mnie wierzą i pomimo ostatniej, złej passy nie przestają!!! POZDRO ZIOMY :d




