Cipao powraca do MMA!!

fot. Michał Mucha

Michał Materla (13-3) brązowy pas bjj, zawodnik, który przygodę ze sportami walki zaczął od brazylijskiego jiu-jitsu w szczecińskim Berserker’s Team. Jako grappler zdobywał między innymi tytuły Mistrza Polski bjj czy Submission Fighting. W 2007 roku jako jeden z nielicznych polskich grapplerów miał możliwość reprezentowania Polski na światowych finałach ADCC, które odbywały się w Nowym Jorku. Michał w MMA zadebiutował w 2003 roku jeszcze jako nastolatek, mając 19 lat stoczył walkę z aktualnie dobrze znanym ze świetnych występów na ADCC Tomaszem „Kongo” Janiszewskim, walkę wygrał przez gilotynę. Cipao w swojej karierze zanotował tak na prawdę jedną dotkliwą porażkęz Evangelistą „Cyborgiem” Santosem.

fot. Michał Mucha

Do walki doszło podczas jego pobytu w Brazylii, gdzie trenował głównie pod kątem bjj. Nagle pojawiła się okazja walki na już wtedy znanej brazylijskiej gali Jungle Fight niepokonany wowczas Cipao postanowił podjąć rękawice, przegrał przez TKO. Później przyszła porażka z weteranem europejskich ringów Moisem Rimbonem. Po dwóch porażkach z rzędu wiele osób zaczęło wątpić w Michała, przerwał on bowiem pasmo 8 wygranych. Michał zaczął wyciągać wnioski i dopracowywać swój styl. W październiku 2006 roku po raz kolejny udowodnił wszystkim niedowiarkom, że jest nietuzinkowym zawodnikiem. Michał wygrał turniej na KSW 6 pokonując w finale gwiazdę KSW Krzysztofa Kułaka przez gilotynę, dwóch poprzednich przeciwników także pokonał przed czasem przez submission. W czerwcu 2007 roku Cipao pomimo bardzo ograniczającej zakres ruchu kontuzji lędźwi wziął udział w kolejnym turnieju KSW. Pierwszą walkę wygrał z Janem Antoską, do tej pory zastanawiam się jak udało się Słowakowi uciec z tak dobrze zapiętej balachy. Podobną sytuację widziałem tylko podczas walki GSP i Dana Hardy’ego. W półfinale doszło do starcia z Antonio Mendesem. Decyzja sędziowska moim zdaniem krzywdząca dla Michała gdzie niejednogłośnie wskazano Brazylijczyka. Być może patrze na tą walkę przez pryzmat grapplingu i tam widziałem większą dominacje Cipao, który wpinał się za plecy, zdobywał dosiad czy z łatwością przechodzil gardę. Z drugiej strony jednak zawsze wychodziłem z założenia, że aby wygrać pojedynek mistrzowski, pretendent musi najlepiej znokautować obecnego mistrza lub wpełni go zdominować, a tak się nie stało.

Po 7 edycji KSW, Michał nie walczył prawie przez 2 lata, było to spowodowane kontuzjami kolan, które niestety często trapią szczecińskiego zawodnika. W lutym 2009 roku dość gładko pokonał Czecha Bohumila Lungrika przez gilotynę. Następnie miała być walka na kolejnej edycji Pro Fight w Szczecinie, gala jednak nie obyła się, głównie z powodu bardzo słabej reklamy oraz marketingu co zaskutkowało małym zainteresowaniem publiczności. W listopadzie 2009 roku Cipao miał wrócić do regularnych startów na gali Beast of the East. Przez cały okres styl walki Michała zmienił się jeszcze bardziej, po za solidnym parterem doszła mocna stójka bokserska, którą trenował intensywnie od porażki z Mendesem. Niestety kontuzja wiązadeł znowu wykluczyła go tym razem na ponad rok czasu. W poniedziałek 8 listopada federacja KSW ogłosiła, że dojdzie do pojedynku rewanżowego między Krzyśkiem Kułakiem a Michałem Materlą. Do Pojedynku na który czeka rzesza fanów dojdzie 19 marca. Miejmy nadzieję, że tym razem żadna kontuzja nie pokrzyżuje planów Michała i walka dojdzie do skutku! Wszyscy, którzy znają Michała lub widzieli jak trenuje wiedzą jaki drzemie w nim głód walki i jak ambitnym jest zawodnikiem. Krzysiek Kułak natomiast za wszelką cenę będzie chciał zrewanżować się za porażkę, której doznał 4 lata temu. Szykuje się wojna! 🙂

fot. Michał Mucha

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także