Ricardo Arona (14-5) nie walczył w 2010 roku, jego ostatnia walka to wygrana z przeciętnym Marvinem Eastmanem na Bitetti Combat w 2009 roku. „Brazilian Tiger”, który na swoim rozkładzie walk ma zwycięstwa z takimi zawodnikami jak Dan Henderson czy Alistair Overeem jest najbardziej znany z japońskich ringów legendarnej federacji PRIDE. To właśnie w Japonii stoczył większość walk i zdobył największą sławę. Po rozpadzie japońskiej organizacji Arona borykał się z kontuzjami- głównie kolana. W sieci pojawiła się plotka jakoby Ryszardo miał wkrótce zawalczyć w Sao Paulo z japońskim medalistą olimpijskim w judo Satoshi Ishii’m, plotki te zostały jednak szybko zdementowane przez samego zainteresowanego, wetaran ADCC zdradza również swoje plany na najbliższą przyszłość:
„Ludzie pytają się mnie o walki na amerykańskich, japońskich czy brazylijskich galach, ale ja z nikim nie podpisałem kontraktu. Mam założenie, aby zawalczyć w połowie roku, aktualnie jestem skupiony na wykończeniu inwestycji związanej z moim klubem. Cały czas jestem w treningu, aby utrzymywać forme, ale nie jestem w życiowej predyspozycji dlatego nic nie podpisywałem. Wybiorę najlepszą propozycje walki, moim celem jest walka w UFC”




