
Cobrinha w tym roku niestety nie zdobył piątego złotego medalu z Mistrzostw Świata. Brazylijczyk musiał zadowolić się tylko brązowym medalem. Zawodnik Alliance Team w półfinale przegrał na 4:2 na punkty z Augusto ” Tanquinho ” Mendesem.
Czułem się świetnie w każdej walce. Byłem gotów by walczyć z każdym. Każdy zawodnik powinien być dobrze przygotowany. Zasady tego sportu np działały na korzyść Tanquinho. Nie dyskredytuje jego zwycięstwa i nie zamierzam narzekać. Ta walka jest dobrym przykładem na to, w jaki sposób przepisy działają na niekorzyść spektaklu. Nie możemy też zapomnieć o sędziowaniu, które ma wpływ na walkę. Jeśli nie chcesz dać wyniku w ręce sędziów musisz dążyć do poddania. Ale co jeśli to jest niemożliwe, ponieważ twój rywal się blokuje i zamyka w walce. Gdy wywalczysz dobrą pozycję on ucieka i walka ponownie zaczyna się od stójki. Takie postawy moim zdaniem powinny być karane. Drobne zmiany mogą pomóc jiu jitsu stać się bardziej widowiskowym. Zmieniają się zasady w judo, MMA, tekwondo, ale ciągle nie w jiu jitsu. Niektóre pozycje jak 50/50 powinny być karane pasywnością, jednak tak się nie dzieje, ponieważ ludzie uważają tę pozycję za innowacyjną. Nikt nic nie robi, walki są unieruchomione i zawodnicy tylko czekają aby leciał czas. Nie wierzę, że to jest coś co chcemy dla naszego sportu.. Organizatorzy propagują Mistrzostwa Świata, a my zawodnicy powinniśmy dawać widowisko. Ale niestety tak się nie dzieje w dzisiejszych czasach. Dlatego uważam, że przepisy powinny być zmienione, aby zmienić mentalność zawodników. Wtedy walki będą bardziej otwarte i ładne dla oka kibiców. Sponsorzy zainteresują się tym sportem i jiu jitsu zacznie się rozwijać. Mam taką nadzieję jako zawodnik i trener, że tak się stanie.



