Brazylijskie jiu jitsu rośnie w siłę w zastraszającym tempie. Co roku, na matach pojawiają się nowe, młode gwiazdy, które niosą ze sobą unikalny styl i coraz bardziej wymyślne techniki. Swoją opinię na temat tak zwanego modern jiu jitsu wyraził mistrz świata – Rafael Lovato Jr.
Amerykaninowi bliżej jest do starej szkoły BJJ, jednak zauważa pozytywy innowacyjnych technik. „Jest to część ewolucji naszej dyscypliny. Nowe podejścia generują rozwój tego sportu.” – mówi Lovato Jr. Jednocześnie przedstawia drugą stronę medalu, podając za przykład popularną za sprawą Keenana Corneliusa „worm” gardę. „Owijasz MOJĄ połę, wokół SWOJEJ nogi. Według mnie jest to oszustwo i powinno być niedozwolone.” Lovato uważa, że techniki z wykorzystaniem lapela przeciwnika, mają za zadanie spowolnienie rywala, zamiast ataku. Takie podejście kłóci się z filozofią Rafaela, który za cel stawia sobie poddanie, a nie przetrzymanie oponenta i zwycięstwo przez przewagę, co się często zdarza w pojedynkach czarnych pasów. Amerykanin nie ma pretensji do zawodników. Winą obarcza zasady, które pozwalają na stosowanie takich technik. Rozumie, że skoro są dozwolone, ktoś zawsze będzie z nich korzystał. „Z jednej strony potrafię docenić poziom geniuszu chłopaków, którzy wymyślają te strategie, jeżeli jednak widzę, że chcesz tylko spowolnić pojedynek i grasz na czas – to nie jest jiu jitsu.” Podsumowuje Lovato Jr.
A Wy wolicie „old school”, czy „modern jiu jitsu”?



