Dagestański zapaśnik doznaje paraliżu po próbie latającej balachy + prewencja [wideo]

Latająca balacha to szybka akcja pozwalająca na równie szybką wygraną. Jednakże jest to bardzo ryzykowny ruch, szczególnie, gdy nie zna się do końca mechaniki tej dźwigni i dość bezmyślnie leci się po rękę z nadzieją na imponujące zwycięstwo. Sytuacja się komplikuje, gdy przeciwnik spodziewa się ataku, w związku z czym zabiera rękę, a zawodnik podejmujący próbę latającej balachy sam leci prosto na kark.

Do tragicznej sytuacji doszło podczas zawodów Grappling Open World Cup, gdzie zapaśnik dagenstańskiego pochodzenia skoczył z zamiarem wyciagnięcia balachy, a rywal zauważywszy jego intencje nie dał się złapać. W konsekwencji, Paizutdin Aliyev, spadł na głowę, a drastyczny moment został uchwycony na poniższym nagraniu:

Rosyjskie media donoszą, iż Aliyev doznał na tyle poważnego urazu czaszkowo-mózgowego, a także złamania kręgów szyjnych oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego, że zostanie on sparaliżowany do końca życia.

Ta druzgocąca wiadomość skłoniła nas do tego, abyśmy podkreślili, jak istotne jest zrozumienie mechaniki dźwigni, którą chcemy zakładać, w tym przypadku latającej balachy.

Tak naprawdę mechanika dźwigni na łokieć z każdej pozycji pozostaje taka sama, ale to co jest istotne, to to, aby w każdym przypadku złapać chwyty oraz zblokować nadgarstek w celu wykonania presji na łokieć. 

Gdy nie dopilnujemy odpowiedniego wykonania techniki, może to się nie skończyć paraliżem, ale także niebezpiecznym w skutkach znokautowaniem samego siebie, tak jak chociażby tutaj:

Kolejną bardzo istotną kwestią jest nauka odpowiedniego upadania. Pady do przodu, do tyłu, na boki, a także przewroty przez bark ze stania z dodatkową z amortyzacją upadku – czyli uderzeniem ręką o matę, bez podpierania się. MMA Coach, czyli Mark Lajhner tłumaczy, jak uniknąć wszelkiego rodzaju urazów przy obaleniach, wykonując wspomniane techniki. Sprawdźcie tutaj:

Pamiętajcie, że jeśli zależy Wam na efektownym poddaniu, to zawsze możecie spróbować ekspresowej balachy, gdy przeciwnik siedzi na macie. W finałach ADCC w taki sposób Davi Ramos poddał Lucasa Lepri, co możecie zobaczyć w poniższym nagraniu:

Warto mieć na uwadze, że mimo że chcemy się rozwijać w sportach chwytanych, to nie powinniśmy zanadto ryzykować swoim zdrowiem. Lepiej najpierw dobrze opanować technikę, a jeśli nie wyjdzie, to pamiętać o bezpiecznym upadaniu, aby nie wykluczyć się ze sportu już na zawsze.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także