29-letni zapaśnik z klubu Sobieski Poznań, Dominik Sikora, nie żyje. Jak podaje Gazeta Wyborcza, do pobicia doszło na Starym Rynku w Poznaniu, gdzie młody sportowiec miał wychodzić z klubu i zostać zaatakowany. Na zapisie monitoringu widać, że w nocy 26 stycznia po rynku w Poznaniu za Sikorą szedł mężczyzna z dwiema kobietami. Dalsze zapisy pokazują już tylko leżącego na ziemi zapaśnika. Sikora został na tyle dotkliwie pobity, że doszło do obrzęku mózgu. Trafił do szpitala w stanie krytycznym i pomimo usilnych starań lekarzy, zmarł on w piątek, 31 stycznia około godziny 15.00.
https://www.facebook.com/kssobieskipoznan/photos/a.468796383172136/2899006613484422/?type=3&theater
Trenował zapasy w stylu klasycznym i był także aktywnym zawodnikiem. Miał osiągnięcia na arenie międzynarodowej i był prawdziwą chlubą klubu. Niejednokrotnie odnosił sukcesy sportowe, m.in. zostając medalistą Mistrzostw Polski w zapasach. O tragicznej śmierci swojego podopiecznego trener KS Sobieski, Antoni Obrycki wypowiedział się tak:
Dominik trafił do szpitala z obrzękiem mózgu. Nie udało się go uratować. Jesteśmy załamani, nie wiemy co powiedzieć i robić w tej sytuacji. To ogromny cios dla jego bliskich, dla nas, klubu i dla mnie. Mam nadzieję,że policja znajdzie tych, którzy go pobili.
Sikora wiązał swoją przyszłość z zapasami, co było poniekąd naturalną koleją rzeczy, jako że pochodził z rodziny zapaśników. Był młody, miał cele i marzenia. To wszystko zostało mu bezpowrotnie odebrane tak, jak i bliskim, jego osoba. Łączymy się w bólu i mamy nadzieję, że oprawcy zostaną schwytani i postawieni przed wymiarem sprawiedliwości.
https://www.instagram.com/p/B5JXJUthbdP/?utm_source=ig_web_copy_link
https://www.facebook.com/DamianJanikowskiOfficial/posts/2784323724981631
Spoczywaj w pokoju.



