
Trenerzy Octagonu po lewej Grzegorz Jarząbek (bjj) po prawej Eugeniusz Mandrysz (muay thai)
Rozmowa z trenerem Octagonu Rybnik brązowym pasem brazylijskiego jiu-jitsu Grzegorzem Jarząbkiem. W wywiadzie Grzegorz opowiada o początkach swojej przygody z bjj, o pracy z wychowankiem swojego klubu Jankiem Błachowiczem, opowiada także o celach do których dąży, padło także pytanie o powołanie polskiego związku bjj. Wywiad w środku, zapraszamy 😉
Witaj Grzegorz, na wstępie proszę, abyś opowiedział czytelnikom jak zaczęła się twoja przygoda z brazylijskim jiu-jitsu?
W 1997 roku dotarła do mnie kaseta z pierwszymi edycjami UFC w których zwyciężał Royce Gracie. Z jednej strony totalne zaskoczenie dla mnie wówczas z drugiej fascynacja skutecznością stylu Gracie. Od tego czasu stałem się fanem BJJ.Udało mi się wkrótce zdobyć pierwsze szkoleniówki Gracie i od razu pierwsze próby, które jeszcze bardziej przekonały mnie do BJJ. Szukałem jednak kontaktu bezpośredniego z kimś, kto ma już jakieś doświadczenia z BJJ. W ten sposób trafiłem do Karola Matuszczaka,który jako pierwszy w Polsce zaczął Brazylijskie Jiu Jitsu popularyzować. To był dla mnie prawdziwy impuls na dalszy rozwój.
Trenowałeś wcześniej jakieś inne sztuki walki?
Sztuki walki zafascynowały mnie od momentu obejrzenia 'Wejścia Smoka’ z Brucem Lee więc już trochę temu.. 🙂 Od wtedy pojawiła się pasja dla Sztuk Walki. Miałem kontakt z wieloma stylami i zawsze starałem się podpatrywać różne techniki. Baze i mocny początek dał mi trening Kyokushin Karate, a później za sprawą sukcesów Marka Piotrowskiego Kickboxing.
Na co zwracasz uwagę jako trener, aby nie zniechęcić początkującego zawodnika?
Młodym adeptom od początku staram się uświadomić, że na sukces trzeba ciężko pracować, co wymaga cierpliwości, systematyczności i wytrwałości. Nie od razu Kraków zbudowano… 🙂
Jan Błachowicz z trenerem Grzegorzem Jarząbkiem
Co najbardziej podoba Ci sie w jiu-jitsu?
Trening BJJ po prostu sprawia przyjemność. Bogactwo technik, ciągłe pojawianie sie nowych rozwiązań sprawia, że ćwiczenie bardzo wciąga i nigdy nie jest nudne. Kulanie daje frajdę.
Na zawodach zawsze widać reprezentantów Octagonu. Namawiasz swoich podopiecznych do wyjazdów na zawody czy raczej sami się motywują do takich wyjazdów?
Przede wszystkim staram się tworzyć odpowiednią atmosferę na treningu, która sprzyja ciągnięciu w górę, budowaniu zgranego zespołu i zachęcaniu do ciągłego progresu, a co za tym idzie również zachęcam do startów i reprezentowania klubu poza naszą siedzibą.
Masz jakieś plany startowe jako zawodnik, będą ME w Lizbonie, MP w Łodzi? Powstała nowa kategoria dla mastersów na MP, myślę, że fajnie by było zobaczyć kolejny wysoki pasek zasilający elitę.
Plany były już nie raz 🙂 trudno jednak godzić prowadzenie klubu, rolę dobrego trenera jakim bardzo chciałbym być i bycie dobrym zawodnikiem. Do tego dochodzi praca w pełnym etacie bo nie utrzymuje się z treningów. Ewentualne ryzyko kontuzji, która mogłaby spowodować dłuższą nieobecność w pracy w tej sytuacji mocno już komplikuje niestety 🙁 a doba ma tylko 24 godziny.Ale ostatecznie nie wykluczam,więc kto wie?
Jakie wyzwania stawiasz przed sobą jako trener w stosunku do twoich zawodników oraz klubu?
To co robimy, starajmy się wykonywać najlepiej jak potrafimy! Zawsze może znaleźć się ktoś lepszy, ale bądźmy w stanie pokazać to, na co nas stać. To nasz cel. Jeśli tworzymy markę Octagon o którym będzie się mówiło, że to dobry klub oraz że zawodnicy Octagonu pokazują dobre BJJ i MMA ,a ich trener potrafi czegoś nauczyć,to znaczy,że jesteśmy na dobrej drodze do celu.
W Octagonie dojrzewał talent Jana Błachowicza, czujesz swego rodzaju dumę, że to twój podopieczny jest aktualnie najlepszym półciężkim w Polsce oraz czołowym w Europie?
Oczywiście,że jestem dumny z Janka Błachowicza! Przecież w pewien sposób jego postawa i poziom świadczy i o mnie i o klubie w którym trenował. Miło jest wiedzieć, że nasz najlepszy zawodnik po przyjściu do innego klubu ,wciąż jest najlepszy.
Jak wspominasz pracę z Jankiem? Gdy wraca do rodzinnego Cieszyna odwiedza „stare śmieci” ?
Jeszcze wiosną Janek przebywał u nas,więc kontakt wciąż mamy na świeżo. Wcześniej ponad 8 lat treningów w Octagonie , a swego czasu nawet razem staliśmy na bramce więc nasze relacje wybiegają poza trening 🙂 Współpracę więc mogę oceniać tylko jak najlepiej. Janek jest człowiekiem dobrego charakteru.
Współpracujecie z Joe Moreirą, przybliż proszę naszym czytelnikom tą znaną postać. Tym samym jesteście oficjalną filią Joe Moreiry w Polsce?
Tak jesteśmy oficjalną filia Joe Moreiry w Polsce. Wcześniej wraz z Karolem Matuszczakiem współpracowaliśmy z Roy’em Harrisem i jakby rozwinięciem tego było nawiązanie współpracy z Joe Moreirą, który jest również nauczycielem Roy’a Harrisa. Pozostaliśmy więc jakby w tym nurcie, ale jeszcze bliżej źródła. Joe Moreira przez 15 lat trenował pod okiem samego Reylsona Gracie, bratanka i ucznia Helio Gracie. Swój pierwszy czarny pas otrzymał od Francisco Mansour w 1984 roku. Jest to więc wiedza poparta niesamowitym doświadczeniem i jakość instrukcji Joe Moreiry jest pierwszego gatunku. Na mnie szczególne wrażenie robi otwartość w przekazywaniu wiedzy i trafność wskazówek Joe w wyjaśnianiu istoty wykonywanych technik.
Na zdjęciu: po lewej Grzegorz Jarząbek, w środku Michał Mankiewicz
Kilka lat temu powstała organizacja pod nazwą BJJ Polska w której jest kilka klubów m.in Oktagon, Strefa i Sarmatia. Jaki cel miała ta organizacja, po co powstała?
Była to próba stworzenia właśnie czegoś, co w przyszłości mogłoby stać się związkiem czy federacją,ale jak widać inicjatywa stanęła w miejscu.
Jak myślisz? Dlaczego w Polsce nie ma jeszcze Polskiej Federacji czy też związku BJJ.. Na prawdę główną przyczyną są pieniądze?
Chyba przede wszystkim nie ma takiej nagłej potrzeby. Wszystko działa bez specjalnych biurokratycznych formalności,więc kluby pracują na własny rachunek i dobrze im to wychodzi. Patrząc na podpięty pod zapasy Grappling (czy raczej zapaśników usiłujących podpinać się pod popularność BJJ) i liczbę uczestników w zawodach BJJ. Jak na razie ta forma widać się sprawdza.
Czym zachęciłbyś przyszłego adepta sztuk walki do treningów w twoim klubie?
Jeśli chcesz się nauczyć czegoś co działa,zapraszamy do nas. Może nie będzie lekko,ale poznasz lepiej siebie i jeśli tylko zechcesz i Ty możesz być jak Janek Błachowicz! 😉
Na koniec dziękuje za poświęcony czas, życzę kolejnych sukcesów oraz zostawiam miejsce na pozdrowienia lub podziękowania.
Dziękuje również! Pozdrawiam wszystkich fanów BJJ oraz wszystkich naszych obecnych jak i byłych członków Octagon team!







