Gustavo “Sirizinho” Pires okazał się największym nazwiskiem na niedawno zakończonych Chicago Open, gdzie zgarnął dwa złote medale. Wygrał swoją kategorię wagową oraz absoluto. Zawodnik Gracie Barra wygrał trzy walki przez dźwignię łokciową i ponadto znacząco przyczynił się do zdobycia przez Gracie Barra złota w klasyfikacji drużynowej.
Czego nauczyłeś się po Chicago Open?
Miałem trzy walki. W swojej dywizji wygrałem dwie przez balachę i w absoluto pokonałem Davi Ramosa również przez dźwignię łokciową. Największą lekcją dla mnie jest to, że zawsze trzeba szanować swoich rywali i być pokornym. To się bardzo liczy podczas zawodów. Teraz chcę startować we wszystkich turniejach organizowanych przez IBJJF.
Jak Ci się żyje w Kalifornii?
Życie tutaj jest świetne. Akademia się rozwija i mamy dużo nowych studentów. Teraz również prowadzę treningi w GB Lake Elsinore. Zostałem zaproszony i przyjąłem te wyzwanie. To naprawdę wspaniałe patrzeć jak rodzina Gracie Barra rośnie w siłę. Czuję, że kierowanie akademią jest dużo większym wyzwaniem niż wygranie jakiegokolwiek tytułu, ponieważ mamy do czynienia z ludźmi. Celem jest nie tylko mistrzostwo na macie, ale również poza nim. To wielkie wyzwanie.



