Zapaśniczka Grunwaldu Poznań jechała do Uzbekistanu jako jedna z kandydatek do medalu. To brązowa medalistka mistrzostw świata z 2006 roku, mistrzyni Europy z 2012 roku i wicemistrzyni z 2005 roku. A do tego trzeba jeszcze dodać trzy brązowe krążki mistrzostw Europy. Doświadczenie i wysoka forma stawiały ją w gronie kandydatek do walki o największe laury w Taszkiencie.
Iwona Matkowska spisała się znakomicie. Najpierw pokonała Niemkę Jacquelin Saskię Schellin, a walka została przerwana z powodu przewagi technicznej Polki. Następnie zapaśniczka Grunwaldu zwyciężyła 6:1 Rumunkę Emilię Vuc. W ćwierćfinale pokonała przez przewagę techniczną Meksykankę Marianę Diaz Munoz i w pojedynku o finał jej rywalką była Marija Stadnyk z Azerbejdżanu – wicemistrzyni olimpijska z Londynu i brązowa medalistka olimpijska z Pekinu, a także mistrzyni świata z 2009 roku. Azerka po udanym obejściu prowadziła, by jednak przegrać z Polką 3:5.
W finale Iwona Matkowska stanęła naprzeciw Japonki Eri Tosaki – kolejnej gwiazdy kobiecych zapasów, która w Taszkiencie broniła złota sprzed roku, z Budapesztu. Poznanianka znów zaczęła dobrze, po akcji z obejściem zyskała dwa punkty. Japonka jednak wyrównała po kontrze, podwyższyła i pierwszą rundę wygrała 3:2. W drugiej dominacja mistrzyni świata była już wyraźna. Japonka nie pozwoliła Iwonie Matkowskiej na żadną akcję, umiejętnie uciekała przed próbami jej chwytów na nogi i sama udanie kontrowała. Wygrała 10:2. Iwona Matkowska została wicemistrzynią świata, co jest jej życiowym sukcesem.
Iwona Matkowska walczyła w kategorii do 48 kg. Ma 32 lata. Pochodzi z Żar, ale jest szeregową Sił Powietrznych i walczy dla Grunwaldu Poznań.



