
Na tydzień przed kolejną edycją Pucharu Polski postanowiliśmy porozmawiać z głównym organizatorem tego wydarzenia Jackiem Wróblem. Mimo nocnych godzin oraz obowiązków związanych z ojcostwem ( Jacek jest szczęśliwym ojcem dwóch córek ) znalazł czas by odpowiedzieć na kilka pytań dla naszego portalu. Z wywiadu dowiecie się jakie udogodnienia czekają na startujących w tym roku w Koninie, po raz kolejny wywołany jest temat sędziowania oraz Jacek pokusił się o analizę, dlaczego Grappling w dalszym ciągu jest mało popularny wśród zawodników.
Witaj Jacku, jak z Twoim snem przed X już edycją Pucharu Polski BJJ? Jako trener, pracownik, ojciec i mąż nie brakuje Ci obowiązków do tego organizacja tak dużej imprezy…
Jest godzina 02:00 a ja odpowiadam na pytania redaktorów grapplerinfo.pl, więc sami możecie się przekonać ile czasu zajmuje mi ostatnio spanie, przy założeniu, że młodsza córeczka, Hania, budzi się czasem przed 06:00
Przypomnij naszym czytelnikom, jak zrodziła się idea PP i którą edycję już organizujesz?
Idea organizacji zawodów w Koninie zrodziła się w czasie gdy trenowałem u lub też z Ireneuszem Milą w jednym klubie. Wtedy trenowaliśmy głownie karate shotokan a Irek od brata (Krzysztof Mila Espadon Bydgoszcz) przywoził techniki bjj. Kilka czy kilkanaście osób złożyło się wtedy na matę tatami z Espadonu i mieliśmy jedną pełną matę. O ile dobrze pamiętam Marek Matusiak zaproponował byśmy w Koninie zorganizowali zawody Pucharu Polski. Pożyczyliśmy więc pozostałe maty od Marka Grabowskiego, który w Koninie prowadzi sekcję judo i tak pierwszy raz w Koninie w 2005 roku na Hali Sportowej RONDO pojawiło się 140 zawodników pokazując swoje brazylijskie jiu-jitsu. Były to zawody, na których Leszek Pawlęga wygrał w swojej kategorii, walcząc, a właściwie dając pokaz świetnego kulania z Jakubem Zawadzkim :). Zgłoszenia odbywały się w dniu zawodów. Nikt nie pytał o badania lekarskie. Niebieskie paski były niczym Bugatti Veyron albo Koenigsegg tj. rzadko widywane i podziwiane. A Marcin Dudek chodził po sali z kalendarzem, w którym ciągle coś odnotowywał 🙂 Na matach sędziowali: Paweł „Boruta” Ziółkowski, Karol Matuszczak, Damian Bartnicki, Rafał Szymański, Karol Matusiak oraz o ile dobrze pamiętam Mariusz Andler i Piotr „Bagi” Bagiński. I tak z kilkoma zmianami mamy już ósmą edycję Pucharu Polski w Koninie a dziesiątą w historii Pucharów Polski BJJ w Polsce. Choć o tym, który teraz Puchar Polski jest ważniejszy pewnie nie raz przyjdzie nam jeszcze czytać bądź słuchać.
Jakie udogodnienia organizacyjne przygotowałeś dla startujących w tym roku?
W tym roku postanowiłem na dość dużą i odważną zmianę, która mam nadzieję wyjdzie wszystkim na dobrze i będzie stosowana również na innych zawodach. Każda z walk będzie miała swój numer. Numer walki będzie jednocześnie wskazywał na której macie odbędzie się walka i przy którym stoliku trzeba będzie odbyć weryfikację przed pierwszą walką i zgłosić się na następną. I tak walki o numerach zaczynających się cyfrą 100 będą odbywały się na macie nr 1, walki o numerach zaczynających się od cyfry 200 na macie nr 2, i tak kolejno przypisanie walk do mat. Zawodnicy nie będą wyczytywani nazwiskami tylko numerami walk. A numery będzie można sprawdzać na drabinkach, które będą aktualizowane po każdej walce. I tak jeśli ktoś wygrał swoją pierwszą walkę, która miała nr 105 tj. była piątą walką na macie nr 1, patrzy w drabince jaki nr ma jego następna walka np. 120 i już wie, że za 15 walk tj. (15*3min.) mniej więcej walczy. Zresztą słuchając cyfr wywoływanych walk jakie będą zapowiadane łatwiej będzie mu ustalić ile jeszcze pojedynków pozostało do jego walki.
To rozwiązanie ma swoje plusy i minusy jednak zdecydowałem się w tym roku zaryzykować i przeprowadzić zawody zgodnie z tymi założeniami.
Chyba najważniejsze pytanie dla zawodników, jakich nagród mogą spodziewać się po X edycji?
Zawsze staram się by nagrody w Koninie były atrakcyjne dla startujących w nich zawodników. W tym roku zwycięzcy kategorii elita wyjadą z Konina z nowymi modelami GI firmy Manto 🙂 Ale nie tylko w tej kategorii nagrodą będą kimona. Firma Ground Game przygotowała na PP BJJ w Koninie jako nagrody za pierwsze miejsce w kategorii purpur limitowane wersje swoich GI, które będą oznaczone haftem z nazwą X edycji Pucharu Polski w Koninie. Dla Pań, zestawy kosmetyków ufundowała firma Inter-Fragrance z Poznania. Będą też nagrody odzieżowe od firmy C2F, paski firmy Pit Bull oraz nagrody od nowej na rynku firmy Duel. Mam też obowiązek poinformować, że zawody Pucharu Polski są współfinansowane przez Samorząd Województwa Wielkopolskiego oraz Urząd Miejski w Koninie a Prezydent Miasta Konina zgodził się objąć patronat honorowy nad naszymi zawodami.
Sędziowanie to ostatnimi czasu główna bolączka zawodów w Polsce, myślę jednak że już znalazłeś na to receptę. Jakiego sędziowania możemy spodziewać się na PP?
Mam nadzieję, że zawodnicy wyjadą z konińskich zawodów z przekonaniem, że ich walki były dobrze posędziowane. Staram się by skład sędziowski był liczny i złożony z sędziów mających doświadczenie w tym co robią oraz reprezentujących przekrój polskich klubów. Staram się mieszać ich na matach by nikt nie mógł zarzucić mi i im stronniczości gdyż ciężko uzyskać aprobatę wątpliwej decyzji od sędziego z innego klubu siedzącego przy stoliku sędziowskim i oglądającego tą samą walkę. Ustalanie docelowego i ostatecznego składu sędziowskiego jeszcze trwa, ale myślę, że będzie on pozytywnie oceniony przez zawodników. Oczywiście jeśli ktoś chce rozpocząć swoje kroki w sędziowaniu zapraszam do zgłoszenia się do mnie. Wymaganie minimum to niebieski pas oraz znajomość przepisów. Na pewno będzie możliwość spróbowania swych sił w prowadzeniu walk pod okiem doświadczonych sędziów. Mój adres mailowy: kssw@host.pl
W Koninie prowadzisz od kilku lat Copacabane, jesteś zadowolony ze swojego klubu? Jakie cele trenerskie stawiasz sobie na przyszłe lata?
Ciężko oceniać siebie samego, ale myślę, że nie jest źle. Widać nas na zawodach, jeździmy na wspólne treningi Copacabana Team, wspólnie przygotowujemy zawody więc na pewno nie jest to klub, który stoi w miejscu. Cel jest jeden, wygrywać na zawodach i wreszcie utworzyć grupę dziecięcą.
Ciekawostką jest, że pod szyldem Copy działa również prężnie działająca sekcja bokserska z licznymi sukcesami… (jak nawiązałeś współprace, jakie sukcesy itp )
Tak. Od 2009 roku w Copie Konin można brać udział w zajęciach bokserskich. Z początku była to tylko sekcja rekreacyjna w której zajęcia prowadził doświadczony zawodnik i trener Mirosław Bobrowski. Z chwilą gdy z innego konińskiego klubu przeszedł do Copy Konin Dariusz Kasprzak postanowiliśmy wspólnie utworzyć sekcję zawodniczą, która powoli zaczyna odnosić sukcesy. Niewątpliwym wzmocnieniem dla naszego klubu było przejście, można powiedzieć, za trenerami, ale nie tylko oni byli tego przyczyną, czołowej zawodniczki polskiego pięściarstwa wielokrotnej Mistrzyni Polski i brązowej medalistki Mistrzostw Świata z roku 2010 w wadze -60kg, Karoliny Graczyk. W chwili obecnej ważą się losy startu Karoliny na Igrzyskach Olimpijskich w Londynie, która z powodu nie dostania się ćwierćfinału na MŚ w Chinach będąc wysoko w rankingu światowego rankingu w kategorii -60kg liczy na przyznanie jej tzw. dzikiej karty. Oczywiście trzymamy za nią kciuki, bo to waleczna dziewczyna i świetna kumpela. Wierzę też, że pod okiem trenerów Kasprzaka i Bobrowskiego o pięściarzach z Copy Konin będę mógł niejeden raz wypowiadać się z uznaniem i dumą.
Jesteś aktywnym działaczem od wielu lat na polskiej scenie grapplingu. Jak na przestrzeni swojego doświadczenia zapatrujesz się na powołanie Polskiej Federacji BJJ, jest ona potrzebna?
Na pewno jednoczenie tego środowiska jest potrzebne. Jeden kalendarz imprez, jedne pieniądze rozsądnie wydawane, wspólne lobbowanie za tym sportem wzmocniłoby go. Znając sytuację grapplingu przy PZZ, wiedząc na jak duże dofinansowania może liczyć, znając wartość dofinansowywania lub zaprzestaniu takiego działania przez samorządy miejskie nieolimpijskich dyscyplin sportowych, oraz możliwości pozyskania środków z innych funduszy, jestem zdania, że szkoda dzielić mało na jeszcze mniej. A coś takiego jak federacja BJJ byłaby czymś wokół mogliby się skupić wszyscy lubiący ten sport.
Ze sprawdzonego źródła wiemy, że Jakub Sawicki prężnie działa w stolicy w sprawach stworzenia Polskiej Federacji BJJ. Musisz koniecznie uchylić nam rąbka tajemnicy na ten temat..
Są podejmowane pewne działania w tej sprawie, ale myślę, że na tą chwilę jest za wcześnie mówić o tym co już zostało zrobiona a co jest jeszcze do zrobienia.
Na krajowym podwórku co raz więcej pojawia się zawodów BJJ. Jako doświadczony organizator jakie wskazówki dałbyś osobom, które biorą się za to po raz pierwszy albo nie mają takiego dużego doświadczenia jak Ty?
Jeździć na zawody, podglądać jak robią to inni, przemyśleć dobrze to co się chce zrobić i zabezpieczyć sztab osób, które przy takich zawodach są niezbędne + zgromadzić odpowiednie środki. Nie zniechęcam nikogo do robienia zawodów. Niech ich będzie dużo, by ludzie mieli możliwości sprawdzania swoich umiejętności przed dużymi imprezami startując blisko miejsca swojego zamieszkania. Ale miejcie szacunek do zawodników i mierzcie siły na zamiary, bo jedne, źle przygotowane zawody można przeżyć i przyjechać na nie następny raz, ale drugi raz taka sztuka się nie uda.
Kiedyś w planach miałeś dwa turnieje w Koninie w ciągu roku.. Jak wygląda ta kwestia na dzień dzisiejszy?
Na dzień dzisiejszy dysponując taką ilością wolnego czasu jaką mam, przygotowanie drugich zawodów w sezonie byłaby dla mnie bardzo uciążliwym. Więc poprzestaję na chwilę obecną na Pucharze Polski BJJ i wolę przygotować jedną imprezę a dobrze. Zresztą ile wysiłku kosztuje przygotowanie zawodów możecie przekonać się sami wspominając zawody, które już nie są kontynuowane tj. Copa Posnania, No Problem Cup, Grappling Arena czy Liga w Warszawie. Miejmy nadzieję, że zawody organizowane w ich „zastępstwie” np. w Jeleniej Górze czy te organizowane przez PZJJ będą miały swoją kontynuację w następnych latach i wzbogacą kalendarz startowy BJJ.
Grappling istnieje w Polsce już ładnych kilka lat, ale zainteresowanie tym sportem wśród zawodników trenujących BJJ jest w dalszym ciągu znikome. Głównym powodem takiej sytuacji osoby zainteresowanie czyli sami zawodnicy wymieniają
A) Miejsce organizacji, ostatnio było Świnoujście
W dalszym ciągu niezadawalające większość przepisy
Możesz się wypowiedzieć na ten temat?
Świnoujście nie leży w centrum Polski i nie każdemu będzie do niego tak samo blisko i niewątpliwie miało to pewien wpływ na ilość startujących w nich zawodników. Jeśli jednak ktoś chciał być w kadrze grapplingu to niewątpliwie miejsce nie powinno mieć znaczenia gdy musi jechać na najważniejszą imprezę tej dyscypliny. Trzeba poza tym przyznać, że w kilku aspektach zawody w Świnoujściu były świetne zorganizowane np. możliwość obejrzenia ich u siebie w domu, dzięki transmisji internetowej, możliwość wysłuchania pełnych poczucia humoru komentarzy Jędrka Loski czy fachową komentatorką Maćka „SMS” Kozaka. Niewątpliwym jest jednak, że grappling jako dyscyplina ściśle sportowa tj. bez podziału na kategorie zaawansowania nie przyciąga do siebie zawodników. Traci ona w ten sposób na powszechności. Ale jak zauważyliście podobnie było w w ADCC, w którym jednak pojawiły się kategorie dla początkujących i średniozaawansowanych. Grappling już zaczyna robić to samo. Dodatkowo zawodnicy muszą zapoznać się z innymi niż w bjj czy ADCC przepisami walki choć moim zdaniem nie są one takie złe. Argument za nimi jest taki, że wymuszają na zawodnikach ciągłą pracę i bardzo boleśnie karzą za pasywność. Trudnymi do zaakceptowania dla niektórych są zasady wznawiania walki np. po wyjściu z pola walki, nie do końca sprawiedliwe wydają się być zasady dogrywki, ale przepisy te ciągle ewoluują i stają się coraz bliższe regułom walki bjj i adcc. Są jednak i w grapplingu rzeczy, które bjj czy adcc mogłyby przejąć np. prawo do protestów. Wymaga to jednak pewnych wydatków w technologie, które umożliwią weryfikację złożonego protestu, doświadczonych sędziów itd. a to mam nadzieję przyjdzie z czasem i z czasem też liczba zawodników startujących w grapplingu będzie się zwiększała.
Podziękowania..
Bardzo dziękuję redakcji Grapplerinfo za zaproszenie do wypowiedzenia się. Gratuluję dobrej roboty w prowadzeniu vortalu a wszystkich lubiących bjj i chcących spróbować własnych sił w zawodach zapraszam do zgłoszenia się na Puchar Polski BJJ rozgrywany w Koninie 26 maja. Zgłoszenia przez panel przyjmowane są do poniedziałku 21 maja włacznie. Warunki udziału w zawodach znajdziecie na grpplerinfo.pl profilu Facebook: Copacabana Konin oraz forach internetowych. Wszelkie pytania odnośnie zawodów proszę kierować na adres mailowy: kssw@host.pl
Do zobaczenia w Koninie.



