Kamil Uminski przed GA

II Edycja Grappling Areny już tuż tuż.. Tym razem przygotowaliśmy dla was wywiad z czołowym zawodnikiem karegorii – 99 kg Kamilem Uminskim z Alliance Team. ” Profesor ” jest jednym z głównych faworytów do zwycięstwa w swojej kategorii wagowej. Na pewno będzie chciał się zrewanżować Markowi Kowalczykowi za przegrany finał na VI MP ADCC.

Jak idą przygotowania do GA? Czy przygotowujesz się w jakiś konkretny sposób? Niedawno byłeś na obozie kadry Grapplingu przygotowującym do ME w Gorlicach więc na pewno tam trenowałeś na zwiększonych obrotach.

Niestety nie trenuje tak jak bym chciał. Miałem trochę osobistych problemów, które wybiły mnie z rytmu treningowego. Myślę, ze mam to już za sobą i przez najbliższe dwa tygodnie znajdę formę, która pozwoli mi wygrać ten turniej. Obóz kadry to było bardzo ciekawe przeżycie. Trener starał się uprzykrzyć nam życie ale mi cały czas było do śmiechu 🙂 Teraz nie trenuję w jakiś wyjątkowy sposób gdyż nie mam na to czasu. Robię dużo sparringów zadaniowych i dochodzeniowych. Nad wszystkim czuwa mój doskonały trener Radek Turek.

Trenerem kadry jest Piotr Bagiński, z którym wygrałeś finał kategorii No Gi na MP Grapplingu w Koninie w czerwcu. Jakie to uczucie pokonać trenera kadry narodowej? Czy były między wam jakieś potyczki słowne, docinki? 🙂

Dla mnie walczyć z Piotrem Bagińskim to był prawdziwy honor. Bardzo szanuje go jako człowieka, zawodnika oraz trenera, ale kiedy staje na macie mam naprzeciw siebie przeciwnika, którego muszę pokonać jeśli chcę iść dalej. Bagi jest facetem o dużym poczuciu humoru, wiec różnego rodzaju docinki i żarciki były na porządku dziennym 😉

W tamtym roku nie miałeś okazji by wystąpić na GA. Jak możesz porównać skład z tamtej edycji do tej w Twojej kategorii wagowej, jak sądzisz który jest mocniejszy?

W zeszłym roku nie wystąpiłem z powodu kontuzji. Skład jest podobny jak w tamtej edycji. Brakuje oczywiście zwycięzcy poprzedniej GA – Tomka Szczerka.

Twój główny rywal do zwycięstwa Tomasz Narkun niestety nie wystąpi na GA. Jak myślisz, na kogo będziesz musiał najbardziej uważać 11 września?

Każdy przeciwnik jest równie groźny. Większość z nich to utytułowani, mocni zawodnicy. To jest sport, każdy może wygrać i każdemu może się noga powinąć. Żeby zwyciężyć z każdym trzeba wygrać i nikogo nie można lekceważyć.

Jednym z Twoich rywali może być Marek Kowalczyk, z którym przegrałeś finał MP ADCC. Czy teraz zawalczyłbyś inaczej z Marokiem niż w tamtej walce? Już wiesz czego zabrakło w tamtym pojedynku do zwycięstwa?

Tamta walka to już przeszłość. Wnioski wyciągnięte, nie wiem czy inaczej, może tak samo tylko bardziej konsekwentnie. Chyba zabrakło paliwa aby móc przeprowadzić konkretną akcje. Może będzie okazja do rewanżu.

Możesz podać swoich typów na zwycięzców poszczególnych kategorii na GA i uzasadnić?

Nie potrafię wytypować zwycięzcy zwycięzców kategorii, gdyż poziom jest raczej wyrównany. Natomiast mogę powiedzieć komu będę kibicował 🙂

Niedawno wróciłeś z obozu treningowego Alliance w Zakopanym, gdzie Twój trener Radek Turek został promowany na czarny pas bjj przez Alexandre Paive. Jakie wrażenia masz z obozu? I jakim trenerem jest Brazylijczyk? Na jakie elementy skupiał najbardziej uwagę?

Niestety w związku ze zgrupowaniem kadry miałem okazję przebywać w Zakopanem tylko 2 dni, ale jak to się mówi – lepszy rydz niż nic 😉
Promocja mojego trenera była dla mnie niesamowitym przeżyciem. Jestem przy Radku odkąd otworzył sekcje w Warszawie i wiem, jak bardzo ciężko pracował na ten pas. Duma mnie roznosiła okrutnie. Na obozie panowała bardzo fajna koleżeńska atmosfera, nikt nie miał potrzeby nic nikomu udowadniać. Była możliwość zawrzeć nowe znajomości oraz odświeżyć stare. Zdecydowana większość osób się zintegrowała.
Alexandre jest człowiekiem. który porzucił karierę zawodniczą na rzecz nauczania Jiu-Jitsu. Zajmuje się tym zawodowo i robi to bardzo dobrze. To właśnie on nauczył Marcelinho arm draga i x-gardy. Wyszkolił zresztą bardzo wielu mistrzów. Bardzo dużą wagę przykłada do dokładności technik. Jest bardzo pomocny dla ćwiczących. Na obozie prezentował techniki, które możemy zobaczyć u takich zawodników jak na przykład Cobrinha, Lucas Lepri czy Bernardo Faria.

Miałeś okazję kulać się z Alexandre Paivą na obozie? Jak Ci szło z nim? W walce Gi i No Gi?

Niestety w związku z tym, że krótko przebywałem na zgrupowaniu nie miałem okazji pokulać się z Alexandre. Jednak widziałem co się działo z chłopakami, którzy mieli ta przyjemność 🙂 On jest naprawdę niesamowity. Tak masakruję, że nie da się mu przeciwstawić, nie próbuje kończyć tylko po prostu kończy. W ramach ciekawostki mogę wam powiedzieć, że mimo swojego wieku nie odstaje poziomem od aktualnych Mistrzów Świata, na co są naoczni świadkowie.

W Rozmowie powiedziałeś mi, że zamierzasz wziąć udział w ME ADCC w Zagrzebiu. Czy możesz powiedzieć nam z kim się tam wybierasz? Czy ktoś jeszcze z Twojego klubu weźmie udział?

Planuję lecieć tam razem z moim przyjacielem Zibim. Skopiemy kilka tyłków 😉 Z mojego klubu raczej nikt się nie wybiera, gdyż koszt tego wyjazdu są dosyć duże. Sam nie mam jeszcze zgromadzonych odpowiednich środków finansowych ale wszystko jest na dobrej drodze.

Na koniec czy chciałbyś komuś podziękować lub pozdrowić masz na to czas.

Podziękować chciałem przed wszystkim trenerom Radkowi i Robertowi, którzy wkładają bardzo dużo energii w szkolenie mnie, oraz mojej dziewczynie Monice, która zawsze pomaga mi w bardzo trudnych chwilach i jest przy mnie na dobre i na złe. Pozdrowić chciałbym wszystkich z naszej sekcji, bo są dla mnie też wsparciem i zawsze mogę na nich liczyć, oraz Zibiego, który leci właśnie na podbój Pekinu. Ma taką formę, że o wynik się nie martwię 🙂

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także