
Krzysztof Rosa po niemal dwuletniej przerwie udanie powrócił do kadry. Nasz zawodnik zdobył brązowy medal, choć być może gdyby nie błędy sędziowskie w pierwszej walce wróciłby z Belgii w lepszym nastroju.
Największą uwagę skupiłem nad przygotowaniem fizycznym żeby starczyło mi paliwa na całe 5 minut plus dogrywka, i uważam że dobrze przepracowałem okres na siłowni, ponieważ nie czułem żadnego zakwaszenia ani zmęczenia po walkach, bałem się trochę o bark ponieważ w sobotę przed wyjazdem trochę go nadwyrężyłem ale wszystko było dobrze.
Moja droga do medalu była krotka ponieważ przewalczyłem tylko dwie walki. W pierwszej walce miałem Francuza który jak się później okazało po rozmowie z nim był zapaśnikiem, na początku walki oddałem punkt siadając na tyłku i pracowałem gumową gardą szukając omoplaty bądź trójkąta, prawie zaszedłem mu za plecy, i prawie zrobiłem sweepa jak się później okazało to prawie zaważyło nad tym że nie doszedłem do finału. Francuz cały czas był pasywny za co ja dostałem jeden punkt i wtedy rezultat był 1:1 , niestety w tym momencie sędzia zamulił z przepisami i podniósł nas do stójki, gdzie powinniśmy zacząć z otwartej gardy. W tej sytuacji przeciwnik mnie obalił i prowadził 2:1 po czym zabunkrował się do końca walki. Na szczęście zawodnik z którym przegrałem wygrał swoją kolejną walkę która była półfinałem dzięki czemu mogłem walczyć w repasażach o brązowy medal. W walce o brązowy medal moim przeciwnikiem był Chorwat, kraj bardzo waleczny co pokazał i w tej walce mój przeciwnik. Zacząłem tak jak zwykle wciągając go do gardy tym razem poszedłem do kimury raz mi uciekł ale jak zapiąłem drugi raz technikę to nie było ratunku i w momencie gdy usłyszał że strzela mu łokieć poddał, tym sposobem zdobyłem brązowy medal.
Najciężej walczyło mi się z Francuzem ponieważ strasznie hamował grę był mega spinerem;) zrobił dwa obalenia i wygrał, dobrze wykorzystał reguły i miał szczęście tego dnia. Mam nadzieję, że uda mi się wygrać we wrześniu Mistrzostwa Polski i pojadę mu się odpłacić do Moskwy na Mistrzostwa Świata.
Uważam że poziom tych Mistrzostw Europy w porównaniu z Mistrzostwami w Gorlicach był dużo wyższy, przynajmniej w mojej kategorii wagowej, w kategorii 62 kg był naprawdę mocny Holender czarny pas Gracie Bara był mocny Szwed może dlatego że zmieniono kategorie wagowe i nie trzeba już ścinać do 60kg. A tak ogólnie w tym roku startowało dużo więcej reprezentacji między innymi Niemcy, Belgowie. Wydaje mi się że wielu myśli przyszłościowo jeśli chodzi o ten sport i dlatego naprawdę mocni zawodnicy zaczynają startować.
Chciałbym podziękować redakcji GrapplerInfo za zrobieni wywiadu, moim zawodnikom za pomoc w przygotowaniach, Sponsorom którzy mi pomogli: Firma Ziółko, Eko Kącik, firma Stawik, dziękuje Sylwkowi za pomoc, Firmie Absoluto Fightwear. Dziękuję Mariuszowi i Maciejowi Linke za wszelkie cenne wskazówki i za to że mi pomagają, dziękuje Pawłowi Jóźwiakowi za to że tak współpracujemy i że nasze kluby mogą sie rozwijać oraz za wspólne sparingi, dziękuje trenerowi Kadry Piotrowi Bagińskiemu za to że mnie powołał. I wielkie dzięki wszystkim którzy trzymali za mnie kciuki żebym wygrał.



