Zapraszamy do zapoznania się z wywiadem jaki przeprowadziliśmy z organizatorem elitarnego Turnieju ” Ragnarok The Beginning ” na zasadach Grapplingu w formule Gi Łukaszem Winiarskim. Turniej odbędzie się już 11 grudnia w Świnoujściu. Warto dodać, że na dzień dzisiejszy Łukasz jest obok Grzegorza Artymiaka jednym z dwóch międzynarodowych sędziów Grapplingu w naszym kraju. Popularny Winiar przyznaje, że pomysł organizacji takiego turnieju podpatrzył od swoich kolegów, którzy tworzą Grappling Arenę!
Co skłoniło Cię do organizacji turnieju jak Grappling Arena tylko, że na zasadach Grapplingu i Gi
Na początku witam wszystkich czytelników portalu GrapplerInfo. Plany co do imprezy miałem już rok temu, spodobała mi się inicjatywa chłopaków z Grappling Areny i pomyślałem że dobrze byłoby zorganizować coś takiego w GI. Niestety wiąże się to z dużymi nakładami finansowymi poza tym było jeszcze kilka innych problemów w klubie na których musiałem się skupić w pierwszej kolejności. Można powiedzieć że drzwi się otworzyły po sukcesach Maćka Kałuszewskiego i Oskara Pacholika. Urzędnicy wyrazili chęci pomocy w organizacji Turnieju a wiadomo że potencjalni sponsorzy też traktują Cie poważniej jeśli stoją za Tobą instytucje samorządowe bo mało osób słyszało o BJJ, SF czy Grapplingu.
Jeśli dobrze pamiętam sędziujesz zawody grapplingowe w Polsce od ich początku wejścia do naszego kraju. W związku z tym jako, że jesteś na bieżąco powiedz nam jak oceniasz rozwój Grapplingu w Polsce. Jak to wyglądało kiedy zawody grapplingowe dopiero wchodziły u nas w kraju a jak wygląda teraz?
Pamiętam jak na Pierwszych zawodach Grapplingu w Szczecinie była to duża nowość jeśli chodzi o przepisy i tak naprawdę nie jedno krotnie popełnialiśmy błędy bo nie można nauczyć się przepisów w jeden dzień, plus był taki że zawodnicy sami nie do końca rozumieli przepisy i byli bardzo wyrozumiali. Tak naprawdę jeśli chodzi o dwa pierwsze Turnieje to potraktowałbym bardziej jako naukę przepisów dla sędziów i zawodników. Co do Grappling to rozwija się bardzo dynamicznie co można zobaczyć choćby po osiągnięciach z tego rocznych imprez, które udało się zorganizować w Polsce. Dodatkowo ma formę prawna, chodzi oczywiście o PZZ, co ułatwiana powiększanie się struktur związkowy i pozyskiwanie finansów. Wydaje mi się że trzeba byłoby to też w końcu zrobić z BJJ bo tak naprawdę dla urzędników nie są to żadne poważne zawody wpisane w kalendarz imprez jakiegoś związku. Tyle razy ile słyszałem że medale z Mistrzostw Europy czy Świata, nie mają żadnej wartości do niema w Polsce żadnego organu, który to zweryfikuje i potwierdzi a ludzie przelewają hektolitry potu żeby osiągnąć jakiś sukces.
Mogłeś z bliska podpatrywać organizację tak dużej imprezy jaką zrobili Chińczycy. Czy jest coś co mógłbyś wykorzystać u nas w kraju? Jak na tym tle wypadają ludzie, którzy organizują zawody w naszym kraju
Jeśli chodzi o Igrzyska Sportów Walki w Pekinie to nie można w ogóle porównywać z naszymi bo tam cały sztab logistyczny miał schematy z przed dwóch lat kiedy odbyły się letnie Igrzyska Olimpijskie. Dodatkowo nikt tam nie przejmował się kosztami, na samą ceremonie otwarcia wydano kilka ładnych milionów dolarów, nie mówiąc o reszcie kosztów i obiektach olimpijskich na których rywalizowali zawodnicy.
Jeśli o chodzi o Polskę to wydaje mi się że stoją na naprawdę wysokim poziomie, mimo o wiele skromniejszych budżetów finansowych, np. Mistrzostwa Świata Weteranów i Juniorów w Grapplingu na Chorwacji wyglądały od strony wizualnej jak zawody na wiosce połączone z jarmarkiem. Natomiast nasze MP ADCC czy BJJ to klasa sama w sobie. Wiadomo że zawsze można coś poprawić ale nie ma żadnych rażących uchybień.
Moim skromnym zdaniem jest jedna rzecz którą trzeba by było w końcu podciągnąć, chodzi o sędziów i sędziowanie. Niema ich zbyt dużo, każdy od tego ucieka jak od ognia i kiedy przychodzi co do czego to często sędziów jest na styk albo brakuje. Rodzi się później problem bo po kilku godzinach ciągłego sędziowania wszystko się miesza i wychodzą nie zamierzone pomyłki a psy się wiesza oczywiście na sędziach.
Miałeś okazję do sędziowania na Olimpiadzie Sportów walki w Pekinie. Jak na tle światowego sędziowania wypadają nasi Polscy sędziowie?
Na dzień dzisiejszy mamy dwóch sędziów międzynarodowych, ja i Grzesiek Artymiak, który przeszedł kurs i zdał egzamin na Hungarian Open w Budapeszcie. Jeśli chodzi ogólnie o polskich sędziów to jest kilku naprawdę dobrych i czekam kiedy zalicza te kursy i egzaminy. A co do sędziów z innych krajów to naprawdę jest różnie, niektórzy się tak stresują że niewiedzą co zrobić a niektórzy nie znają w ogóle przepisów, całe szczęście są oni od razu odstawiani od maty ale jest też naprawdę dużo sędziów którzy potrafią zachować zimna krem i podjąć trafne decyzje.
Czy turniej Ragnarok zamierzasz wprowadzić na stałe do kalendarza imprez?
Mam taką nadzieję że trafi na stałe do kalendarza i będę się starał aby każda kolejna edycja stała na jeszcze wyższym poziomie. Liczę też na zainteresowanie zawodników tym Turniejem bo wbrew pozorom skompletować najlepszą ósemkę Polski jest ciężko, wiem to z doświadczenia jak i pamiętam jak to wyglądało na Grappling Arenie II. Niektórzy nie podchodzą poważnie do tego że ktoś stara się zrobić fajny Turniej są nagrody finansowe i potrafią się wycofać trzy dni wcześniej bo nie chce mu się zrobić wagi. Panowie szanujmy się wzajemnie. Mam nadzieję że mi uda się uniknąć takich problemów. Pod tym względem duży szacuj dla Zybiego, Kamila i Tomka za mimo wszystko udało się skompletować kategorie.
Przemo Gnat wyjawił w wywiadzie na łamach naszego portalu, że była możliwość super fightu z jego udziałem i Mariusza Kozieja, lecz niestety pomysł nie wyszedł. Czy w związku z tym masz w zanadrzu plan B i super fight się odbędzie tylko z innymi nazwiskami?
Jeśli chodzi o Extra Fight BJJ Gnat vs Koziej to niestety nie udało się w tym roku ale liczę na nich na następnej edycji bo takie zapewnienia otrzymałem od obojga. Dużo kombinowałem też o jakim zastępstwie ale niestety ze względu na bardzo poważne problemy zdrowotne nie jestem już wstanie tego załatwić. Mam nadzieję że głód walki zaspokoją walki turniejowe oraz Extra Fight Grapplingu GI Juniorów – Roman Szymański vs Oskar Pacholik oraz walka zapaśnicza kobiet i mężczyzn w st. Wolnym.
Gdy walka na zasadach grapplingu po regulaminowym czasie kończy się remisem, rzut monetą decyduje o tym, kto jaką wybiera pozycję w dogrywce. Ten sposób jest kontrowersyjny i w większości wypadków wypacza końcowy wynik pojedynku. Jakie jest Twoje zdanie na temat tego sposobu? Czy można by było go jakoś zmienić?
To nie tak do końca z tą monetą, pierwsze na co zwracają uwagę sędziowie to ostrzeżenia i pasywności. Zawodnik który ma ich więcej zmuszony jest do wyboru pozycji i zdobyciu punktu. Jeśli zawodnicy nie mają ostrzeżeń i pasywności bądź mają tą sama ilość a posiadają punkty to zawodnik, który dostał je z niżej punktowanych pozycji musi wybierać. Jeżeli sędziowie nie mogą tego ustalić wtedy dochodzi do rzutu monetą, ogólnie zasada dość czysta.
Tak naprawdę to nie ma złotego środka bo czy dogrywki do skutku są uczciwe?
Pamiętam półfinał na MP ADCC, Łukasza Bagińkiego z Rafałem Moksem, który trwał ponad 40 minut, poczym wygrał Moks a w finale Cholewicki dokończył egzekucji. Czy to jest sprawiedliwe, tak samo można zadać pytanie. Każda formuła ma swoje przepisy i niektórym pasuje ADCC a innych Grappling, dlatego powtarzam nie ma złotego środka.
Jakie planujesz nagrody dla medalistów Turnieju Ragnarok?
Dla zwycięzców oczywiście nagrody finansowe a dla pozostałych medalistów będziemy mieli przygotowane jakieś skromne paczuszki. Niestety jest koniec roku i większość sponsorów ma już zamknięte budżety na ten rok ale mam nadzieje że tragedii nie będzie. Na przyszły rok mamy zapewnioną pomoc kilku firm, jak to się mówi pierwsze koty za płoty. 😉
To nie będzie Twoja pierwsza impreza, którą organizujesz. Ostatnio zorganizowałeś turniej dla Dzieci. Czy również możemy się spodziewać, że nie zaprzestaniesz tej idei i będziesz dawał szanse rywalizacji dla maluchów i juniorów?
Tak na pewno w czerwcu z okazji Dnia Dziecka będę organizował zawody w BJJ dla dzieciaków, ponieważ coraz więcej maluchów trenuje a tak naprawdę brakuje dla nich zawodów gdzie mogliby się troszkę po kulać i poczuć smak prawdziwych zawodów a w dodatku bardzo dobrze się bawić. Bardzo mi się podobało w tamtym roku rywalizacja dzieci na VII Otwartych Mistrzostwach Skandynawii. To oni są przyszłością tego sportu i jeśli dalej będzie takie zainteresowanie i zacięcie to za parę lat robimy najazd na Brazylie. 😀
Dodatkowo udało mi się też wywalczyć organizację Mistrzostw Polski seniorów i juniorów w Grapplingu i Combat Grapplingu, które odbędą się na początku października w Świnoujściu. Także wyzwanie jest nie małe i trzeba wziąć się ostro do roboty.
Czy myślałeś nad tym aby tak jak koledzy z Grappling Areny, zorganizować eliminacje do turnieju Ragnarok, by dać szanse młodszym i mniej znanym zawodnikom by mieli okazję do startu w doborowym towarzystwie już na głównym turnieju?
Tak ale na pewno jeszcze nie teraz musi on trochę się rozhulać na i nabrać sympatie ludzi. To jak by nie patrząc duże przedsięwzięcie, wydaje mi się ze nawet większe niż sam Turniej docelowy.
Na koniec jeśli chciałbyś komuś podziękować lub dodać coś od siebie masz na to miejsce
Przede wszystkim chciałbym podziękować mojej żonie i rodzinie, która znosi moje wieczne wyjazdy na zawody. Mojemu Trenerowi i przyjacielowi Piotrowi Bagińskiem, na którego mogę liczyć w każdej sytuacji i wiem że zawsze wesprze mnie dobrym słowem i radą . Osobą z mojego klubu, którzy pomagają mi teraz w ciężkiej sytuacji zdrowotnej z prowadzeniem zajęć i organizacją tego Turnieju, przeszliśmy trudne chwile i mogę na nich liczyć i wiem zawsze staną za mną i za klubem oraz wszystkim ludziom z Polski, którzy pomagają mi w organizacji zawodów i wspierają mnie.
Dziękuje wam




