
Marcin Held o swojej porażce z Łukaszem Sajewskim i kolejnej walce na Pro Fight 5 z Jean’em „White Bear” Silvą:
„Niestety tym razem się nie udało. Jestem bardzo zły na siebie. Najbardziej boli to, że zawiodłem tyle osób, które we mnie wierzyły. Nie obwiniam za moją porażkę nikogo. Sędziowie mogli dać rundę dodatkową, ale nie musieli. To była ich decyzja. Rozumiem ją i szanuję. Jestem zły tylko i wyłącznie na siebie. Nie walczyłem jak powinienem. Za bardzo napaliłem się na kończenia i nie zwracałem uwagi na inne aspekty walki. Jak powiedział mój trener po walce „z przegranych walk więcej się nauczysz”. Ja cały czas się uczę. Wiem, że dużo muszę jeszcze poprawić aby wygrywać z najlepszymi. Do walki z Silvą nie zdążę za dużo zmienić. Ale jak nie popełnię takich błędów jak z Łukaszem to wierzę, że mogę wygrać. Nie mam już tego ciężaru psychicznego. W tej walce dam z siebie wszystko. Wierzę, ze dam radę. Wygram! Jestem bojowo nastawiony i on mnie nie zatrzyma. Może uderzać lepiej i być lepszy w parterze ale się nie poddam. Jak będzie trzeba, przewalczę trzy rundy na pełnych obrotach i poddam się ocenie sędziów. Może to nie wystarczyć ale doświadczenie jakie zyskam będzie bezcenne. Dążę do tego żeby być najlepszym. Może to być za 5 lub 10 lat ale udowodnię wszystkim że potrafię.”
Więcej o Pro Fight 5 na mmarocks.pl



