
Marius Varlan to 35 letni Rumun, który posiada purpurowy pas BJJ. Wiele lat temu Marius wyjechał do Japonii i tam zaczął praktykować BJJ. Dzisiaj posiada swoją akademię w Rumunii i zarabia pieniądze robiąc to co kocha, czyli prowadzeniem własnego klubu i trenując innych. W środku poznacie historię Mariusa.
O początkach jego przygody z BJJ w Japonii
Dziesięć lat temu bez żadnego doświadczenie w sztukach walki zacząłem ćwiczyć BJJ. Po dwóch latach życia w Japonii natknąłem się na gale Pride, ale rozumiałem z nich tylko uderzany aspekt walki. Zafascynowałem się obaleniami i technikami kończącymi w parterze. Nie mogłem jednak zrozumieć na czym polega walka w parterze. Chciałem dowiedzieć się dlaczego zawodnicy wygrywają walki w parterze i są lepsi od strikerów. Zacząłem oglądać co raz to więcej turniejów. Wtedy jeden z moich Japońskich przyjaciół z miasta Fukuoya opowiedział mi historię rodziny Gracie. Po tym zakupiłem na płytach gale UFC i zacząłem je oglądać. W 2002 roku zdecydowałem, że muszę zacząć trenować jiu jitsu. Wkrótce zacząłem treningi w akademii,gdzie zajęcia wtedy prowadził brązowy pas BJJ Kanda Takeshi. Po dwóch miesiącach treningów byłem oczarowany tym sportem i zdecydowałem się na udział w zawodach. Udało mi się wygrać dwa złote medale: jeden w swojej kategorii a drugi w open. Szczerze mówiąc na początku znałem tylko kilka technik i zwycięstwa zawdzięczałem swojej sile. Jednak wtedy mój trener zaczął mi wpajać, że muszę jak najmniej używać siły, a więcej techniki. Pamiętam, że na początku byłem postrzegany jako pitbull. Mój trener mówił mi, że za każdym razem jak będzie widział, że podczas walki będę używać dużo siły nie będzie mi pomagać.
W dniu dzisiejszym prowadząc w Rumunii swoją akademię uczę uczniów tego co nauczyłem się w Japonii. Po około dziesięciu miesiącach treningów zdobyłem niebieski pas BJJ i w tym czasie wygrałem około sześć zawodów. Po około trzech latach treningów miałem także przyjemność być na seminarium prowadzonym przez Ricksona Gracie. Zrozumiałem wtedy, że najważniejsze w BJJ jest podstawowa technika, oddech oraz zachowanie równowagi.
Kilka miesięcy później przeniosłem się do Tokio. Poszukiwałem nocleg, który by się znajdował blisko dojo. Bez pieniędzy i pracy, ale cieszyłem się, że będę mógł trenować jiu jitsu u samego źródła, czyli w akademii gracie jiu jitsu. Mogłem też rywalizować w najważniejszych turniejach BJJ w Japonii. Przyjechałem do Axis Academy jako niebieski pas. W 2008 roku zdałem także egzamin na czarny pas Judo. Zanim zdecydowałem się trenować judo, na zawodach zostałem często obalany. Taki obrót sprawy mi się nie podobał i postanowiłem, że będę ćwiczyć judo. W marcu 201o roku po 7 latach treningów i zdobyciu wielu medali z zawodów BJJ otrzymałem purpurowy pas.
O powrocie do własnego kraju
Po powrocie do Rumunii natychmiast zacząłem trenować BJJ i MMA. Szczerze mówiąc nigdy nie myślałem, że będę zarabiać z tego co się nauczyłem przez 8 lat żyjąc w Japonii. Jestem bardzo szczęśliwy, że mogę zarabiać pieniądze pracą którą kocham. Trenujemy razem i mamy tę samą filozofię. Chce stworzyć bardzo mocny zespół.



