Nasi reprezentanci po ME w zapasach !!

Zapraszamy do zapoznania się z opiniami naszych zapaśników i zapaśniczek po ME w Baku poniżej.  Przy okazji podziękowania dla Pana Prezesa PZZ Krzysztofa Kłoska za rozwiązanie „problemów technicznych” 😉

TOMASZ ŚWIERK

Witam, wrażenia po ME w Baku oceniam na dobre. Tak  samo jak równierz kwestia organizacyjna. Wszystko sprawnie i dobrze zorganizowane, bez rzadnych zarzutów.  Stoczone walki: pierwsza wygana z Chorwatem ( 2:1 w rundach), druga walka przegrana z Gruzinem (2:0 w rundach). Nie ukrywam że jechałem na zawody z myślą o medalu, ale nie stety nie udało się. A jeśli chodzi o atmosfere  towarzysząca nam na zawodach, myśle że troche jej zabrakło.  Chodzi tu głównie o doping który w moim przypadku jest bardzo przydatny i bardzo mobilizujacy podczas walki

JAKUB TIM

Witam! Moje wrażenia po ME w baku są dośc pozytywne jezeli chodzi o organizacje. Obiekt w którym rozgrywany był turniej robił duże wrażenie. Trudno też nie wspomnieć o kibicach którzy zawitali na sale. Gdy na mate wychodzili gospodarze to na trybunach robiło się istne piekło. Doping byl naprawdę na wysokim poziomie. Samą organizacje również oceniam za nie najgorszą. Kazda drużyna miała swojego busa którym można było spokojnie dojechać na sale. Do tego super Hotel, polozony nad samym morzem kaspijskim w którym chyba niczego nie brakowało.Jeżeli chodzi o mój start to nie do końca był on udany. Przegrałem pierwszą walke z zawodnikiem z Turcji i odpadłem z turnieju. Może troche też było to spowodowane tremą ponieważ był to mój pierwszy start w ME seniorów. Mam nadzieje, że  kolejne starty w podobnych imprezach będą już tylko lepsze. Warto również wspomnieć o problemach z powrotem do domu, z którymi bardzo dobrze poradził sobie prezes Krzysztof Kłosek wraz z resztą sztabu. Na szczęście droga powrotna zakończyła sie szczęśliwie i bezpiecznie wróciliśmy do kraju.

DAMIAN JANIKOWSKI

Dzień dobry, Damian Janikowski Śląsk Wrocław 84kg. Niedawno skończyły się ME w zapasach w stylu klasycznym które odbyły sie w Azerbejdżanie (baku) miałem szanse powalczyć  tam o wysokie podium, tak jak zawalczyłem na MŚ  juniorów i seniorów,(MŚJ Turcja 74kg 3m, MŚS Dania 84kg 8m) lecz noga sie podwinęła w drugiej walce która stoczyłem z UKR co prawda miałem inne plany bo 1 walkę wygrałem z obecnym  srebrnym medalista IO HUN wiec widać ze przygotowałem sie bardzo dobrze .. jeśli chodzi o organizacje , mogę powiedzieć, że nie była najgorsza (bywało  się w cięższych warunkach) jedynym mankamentem było dla nas jedzenie i dojazd na sale, dojazd trwał za długo, droga męcząca i nie fajna .. reszta ok własny szofer( bus) atmosfera jak to zawsze na zawodach, koledzy znajomi zawodnicy zawodniczki wiadomo trzymają kciuki, interesują sie przebiegiem walk i dopingują nas jak mogą.. trenerzy starają sie również jak należy, obserwują walki , zawodników, podpowiadają, nastawiają i dbają o przygotowanie  mentalne zawodnika…  teraz trzeba trenować, pokazywać sie z jak najlepszej strony i dalej wałczyć do upragnionego medalu ME MŚ a także IO!!!!! pozdrawiam

PAULINA GRABOWSKA

Mistrzostwa Europy w Baku, moim zdaniem, organizacyjnie przebiegały bez zarzutów. Podczas uroczystego otwarcia, minutą ciszy została uczczona pamięć o ofiarach polskiej katastrofy lotniczej. Cała Polska ekipa pogrążona w żałobie, na dresach reprezentacyjnych oraz kostiumach miała przyszyte czarne wstążeczki.

Olbrzymia hala sportowa, znakomite warunki rozgrzewkowe, renomowany hotel, autobus z kierowcą przydzielony do każdej reprezentacji, to swiadczy o dużym zaangażowaiu organizatorów zawodów o tak wysokiej randze. Atmosfera w Polskiej ekipie była sprzyjająca startowi, wzajemne wspieranie, dopingowanie walk.

Co do mojego startu w imprezie – dostałam szanse startu w wyższej kategorii wagowej tj. 67 kg (normalnie moja kategoria to 63 kg). Niestety brak szczęścia w losowaniu spowodował, że stoczyłam swoje walki z najmocniejszymi zawodniczkami, medalistkami Mistrzostw Europy, Świata, a nawet Igrzysk Olimpijskich. W każdą walkę włożyłam dużo wysiłku, serca i zaangażowania, są one dla mnie nauką na przyszłość. Stoczkone pojedynki pokazały mi on nad czym muszę pracować, aby dostać się do czołówki najlepszych zawodniczek. W końcowej klasyfikacji zajęłam 5 miejsce.

DAWID ERSETIC

Czuję pewien niedosyt po tych mistrzostwach europy ponieważ moim celem było wygranie choć jednej walki. Nie udało mi się wykonać mojego minimum choć już w pierwszej walce miałem bardzo ciężko. Wierzyłem w to że mogę wygrać ale tanio skóry nie oddałem przegrywając 2:1 w rundach. Uważam ze brak mi jeszcze doświadczenia lecz dzięki tej imprezie zrobiłem wielki krok do przodu. Jestem jeszcze młodym zawodnikiem i odczuwałem przewagę siłowa tego zawodnika z innymi pewnie byłoby to samo, daje sobie jeszcze trochę czasu i myślę ze będę mógł rywalizować z tymi zawodnikami na równi. Atmosfera za zawodach była niesamowita. Gdy walczył azer lub turek to widownia szalała, bardzo dobrze dopingowali swoich. Ludzi na widowni było bardzo dużo ciężko gdziekolwiek zobaczyć tylu widzów na imprezie zapaśniczej. Było to dla mnie wielkie przeżycie mam nadzieje że wywalczę sobie i dostane jeszcze kiedyś szanse udziału na takich imprezach.

Pozdrawiam Dawid Ersetic

MONIKA MICHALIK

Witam, organizacja na ME w Baku była bardzo dobra wszystko działało sprawnie oprócz wulkanu i mojej głowy czyli mojego myślenia i podejścia do zawodów ME .Stoczone walki tylko dwie IZR i ABZ pierwsza wygrana na punkty a druga przegrana na punkty .Atmosfera była dla mnie super i
dobrze się czułam w hotelu na sali tylko co jedno mogę przyznać to bardzo żle się czułam na macie nie wiem dlaczego tak się stało przecież cały cykl przeszłam jak burza i na turniejach miałam silniejsze i trudniejsze walki i wygrałam je więc albo za dużo zrobiłam i nie miałam
świeżości na ME bo to nie możliwe żebym zrobiła za mało cokolwiek.  Jedynie co do siły bo robiłam mało siły i to też mogło zaważyć w iluś procentach, że powalczyłam tak a nie inaczej bo jestem zawodniczką nie techniczną tylko u mnie jest tak żeby walczyć dobrze i wygrywać to muszę utrzymywać swoją siłę i oczywiście cały czas dokładać ją no i pracować nad techniką prostą więc czegoś mi zabrakło w tych ME .Po mojej myśli nie poszło jedynie to że nie zrobiłam medalu ale jeszcze troszeczkę i MŚ.
Pozdrawiam 🙂 Monika Michalik 🙂

DOMINIKA OSOCKA

Dominika 2 od prawej

Wrażenia? Hmmm… Ciężko jest mi je opisać w kilku słowach, więc napisze wszystko ;p …

Na początku był stres związany z moim małym doświadczeniem jeśli chodzi o imprezy seniorskie zwłaszcza tej rangi, a poziomem jakim dysponują moje koleżanki i zawodniczki z inych państw. Potem starałam sie  o tym aż tak nie myśleć i stres w jakimś stopniu minął.

Po stoczonej walce jak nigdy nie chciało mi się płakać. Miałam tylko do siebie ogromny żal, ponieważ zdawałam sobie sprawę, że była to walka do wygrania. Sama nie wiedziałam co tak naprawdę się stało i gdzie popełniłam błąd, bo po zejściu z maty miałam całkowitą pustkę w głowie. Jednak po jakimś czasie i rozmowie z trenerem już wiem co było przyczyną tego wyniku. Myślę, że z takich porażek trzeba wyciągać wnioski i powinny one motywować do dalszej, cięższej pracy 🙂 Teraz wiem, że moje zdobyte medale ME w kategorii juniorek, są tylko początkiem pracy jaka mnie czeka, jeśli chcę coś sobą reprezentować w seniorkach. Cieszę się, że miałam okazję pojechać na te MES i sprawdzić swoje siły.  Wiele mnie to nauczyło. Ponieważ nie miałam okazji i jeszcze tego nie zrobiłam – chciałam ogromnie podziękować trenerowi i całemu zarządowi za szansę startu w tak ważnej imprezie. Mam nadzieję, że to nie ostatni mój występ 😉

Podczas całego pobytu w Baku, mimo tęsknoty – plusem na pewno było to, że w naszym zespole panowała świetna atmosfera i każdy jak tylko mógł sobie pomagał. Organizacja zawodów była na dobrym poziomie, walki przebiegały dość sprawnie, duże wrażenie zrobiła na mnie hala w której walczyliśmy. Była po prostu ogromna, chyba jeszcze nigdy w takiej nie byłam. Poza tym jeśli ktoś miał sprawę do Prezesa Kłoska, zawsze mógł go znaleźć w biurze zawodów. Zawsze też mogłyśmy liczyć na naszego szybkiego kierowcę, który zawiózł nas zawsze tam, gdzie tylko chciałyśmy. Na czas!

Jedynym minusem było jedzenie. Mi po prostu nie podchodziło 😉 Kolejnym mogłaby być podróż powrotna, która trwała kilka dni. Ale że dzięki temu mogłam zwiedzić piękny Madryt, w którm nigdy wcześniej nie byłam, nie będę narzekać ;P …Przynajmniej jest co wspominać, a to najważniejsze ;P

Dziękuję za uwagę, Dominika Osocka 🙂

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także