Ojciec zabrał Bucheche na treningi

W 2002 roku moja siostra Ana Kelly Almeida zaczęła trenować jiu jitsu. Wtedy mój ojciec, Clayton Ferreira de Almeida też rozpoczął treningi BJJ by dowiedzieć się co trenuje jego córka. Tak się wkręcił, że zaczął non stop ćwiczyć i sam mnie zabrał na pierwszy trening. W tym czasie byliśmy wielkimi fanami Marcio Pé de Pano.

Nigdy sobie nie wyobrażałem, że za dziesięć lat będę rywalizować razem z nim na Mundialu w dywizji czarnych pasów. Cieszę się, że miałem okazję walczyć z nim i być częścią pewnej historii. On i Comprido ogłosili, że to był ich ostatni start na Worldsach. Dzięki Bogu udało mi się spełnić moje wielkie marzenie. Zawsze chciałem być mistrzem świata swojej kategorii i absoluto czarnych pasów. W 2011 roku po wielu problemach zacząłem trenować pod okiem Lucasa Leite w Kalifornii. W połowie obozu przybył do nas mój stary kumpel z Brazylii Raphael Chaves. Na obozie wiedziałem, że zostanę mistrzem, ponieważ trenowałem jak nigdy dotąd w moim życiu. W finale absoluto kiedy przegrywałem 4:0 chciałem się już poddać i do tego byłem zmęczony. Potem spojrzałem na Cavace, który dał mi wielką siłę i pokazał drogę do zwycięstwa. On zawsze wierzy we mnie bardziej niż ja sam. Pamiętam jak Alan Finfou powiedział mi, że tego dnia moi rywale będą musieli mnie zadusić, lub połamać rękę albo nogę, żeby mi zabrać zwycięstwo.

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także