W środku opinie Macieja Poloka, Grzegorza Kloca i Krzysztof Łukaszewicza
Maciej Polok ( 1 miejsce kategoria elita – 82,3 kg )
Kolejne świetnie zorganizowane zawody,doświadczeni sędziowie,super nagrody,oby tak dalej,przyjemnie jest startować na takich imprezach.Walczyliśmy każdy z każdym w elicie,przy 5 zawodnikach wychodzi 40 min walki.Walczymy ze sobą już nie pierwszy raz,i bardzo ciężko kogoś zaskoczyć,każda walka mogła być finałem kategorii.Pierwszą walkę miałem z Yamą,wygrałem na punkty 6-2,drugą z Krzyśkiem Łukaszewiczem,od początku przegrywałem 2-0,ale udało mi się złapać duszenie z półnoć południe i skończyć przed czasem.Trzecia walkę z Irkiem Milą wygrałem kimurą z bocznej. Czwartą walkę miałem o pierwsze miejsce z Łukaszem Bagińskim, i po cieżkim boju udało mi sie wygrać 2-0.
Ogólnie,dobre cieżkie walki z bardzo dobrymi przeciwnikami.
Krzysztof Łukaszewicz ( 3 miejsce kategoria elita -82,3 kg )

Ogólnie rzecz biorąc zawody bardzo fajne: dobra organizacja, bez poślizgów czasowych. Szkoda, że zgłosiło się stosunkowo mało zawodników, ale organizatorzy zareagowali dobrze i w słabiej obsadzonych kategoriach zarządzili walki każdy z każdym. W mojej grupie oznaczało to dla większości 4 walki po 10 min i jest to spory wysiłek. Ale w końcu po to jedzie się na zawody. Do minusow zaliczyłbym pare potknięć sędziowskich. Poza tym same plusy: dobra atmosfera, duże puchary i naprawdę super nagrody rzeczowe. W kat. elita -82,3 kg nie ma słabych przeciwnikow. Najbardziej wycieńczyła mnie walka z Grześkiem Klocem, dla nas obu była to walka o podium i żaden nie chciał odpuścić do ostatniej sekundy. Łukasz Baginski w dobrej formie, życzę mu sukcesów na Mundialu. No i oczywiscie nasuwa się pytanie: Kto w końcu pokona Maćka Poloka? … bo zaczynam już tracić nadzieję 🙂
Grzegorz Kloc
Kolejny Puchar Polski za nami. Po raz kolejny impreza zorganizowana znakomicie. Walki toczyły się na pięciu matach i chyba dzięki temu cały turniej przebiegł bardzo szybko i sprawnie. Sędziami, jak co roku, byli zawodnicy z różnych klubów z całej Polski. Każdy z dużym doświadczeniem, przez co spornych werdyktów było bardzo niewiele. Widać, że sponsorzy bardzo pomogli organizatorowi, ponieważ nagrody były naprawdę ciekawe i przydatne. Troszkę zamieszania wprowadziła zmiana sposobu rozgrywania z dwudniowego na jednodniowy, niemniej jednak myślę, że wszystko wyszło zawodnikom na dobre. Ogólnie, jeśli chodzi o organizację to wszystko przebiegło bardzo sprawnie i w miłej atmosferze.
Poziom zawodników z roku na rok jest coraz wyższy. Dobrym pomysłem było zatem podzielenie zawodników na kategorie zaawansowania (pasy białe, niebieskie, purpury i elita). Z resztą w każdej z kategorii walki były bardzo emocjonujące i każdy mógł mierzyć się z przeciwnikami o porównywalnym poziomie.
Niestety nie mogę zaliczyć tego turnieju do udanych. Niemniej jednak miło było patrzeć na zmagania kolegów, którzy znaleźli się na podium. Ich walki stały na znakomitym poziomie.
Maciek Polok jak zawsze w świetnej dyspozycji, wygrał wszystkie walki w pięknym stylu. Być może nie wszystkie ukończył przed czasem, niemniej jednak zwycięstwa były dość zdecydowane.
Łukasz Bagiński wyraźnie w lepszej dyspozycji niż na wcześniejszych turniejach. Widać, że program treningowy, który opisał w skrócie dla Grappler Info działa świetnie. Siła, wytrzymałość i czucie przeciwnika na świetnym poziomie, jeśli ta forma się utrzyma to wierzę, że LA uda się zdobyć medal.
Krzysztof Łukaszewicz jak zawsze bardzo solidnie. Stoczyliśmy bardzo zaciętą walkę, która zakończyła się remisem. Krzysiek był jednak zawodnikiem aktywniejszymi stworzył więcej trudnych dla mnie sytuacji, poza tym w końcówce walki był aktywniejszy, sędzia słusznie wskazał jego jako zwycięzcę.






