Ostatnia relacja Kornika z pobytu w Brazylii

Kornel „Korniko” Zapadka wrócił z Brazylii na pewno jako szczęśliwszy człowiek. Nominacja od Ricardo de La Rivy na brązowy pas, treningi w sercu Rio de Janeiro, zdobyte medale w nowej kategorii i opalenizna na mahoń!  Zobaczcie poniżej co o swoim wyjeździe ma do powiedzenia sam Kornel i jak poszły mu ostatnie zawody na których startował.

Witam serdecznie!

W wekend 27-28 listopada w Rio De Janeiro odbyły sie zawody – Copa do Brasil, których głównym sponsorem była firma NO GI. W sobote rozgrywane były kategorie Jiu-Jitsu w kimonkach, natomiast w niedziele NO GI. W sobote walczylem Ja i Gołota (Jarosław Szczepański dop. red.) i na szczęście udało nam się wygrać nasze kategorie, mi w brązach, Gołocie w purpurach. W niedziele czekało na mnie trudniejsze zadanie, ponieważ brązowe i czarne pasy połączyli w kategorie – Profesional, gdzie za miejsca medalowe, były do wygrania calkiem niezłe nagrody pieniężne. W drodze do finału wygrałem z dwoma czarnymi pasami ( z pierwszym 2-0, z drugim jednogłośną decyzją sędziów), natomiast w finale przegrałem 2-0 z bardziej doświadczonym i utytułowanym, posiadaczem również czarnego pasa, który miesiąc wcześniej wygrał Mistrzostwa Brazylii Adulto. Drugie miejsce w tak prestiżowym turnieju uważam i tak za duży sukces.

Tydzień później 4-5 grudnia w Sao Paulo odbył się Profesional World Cup 2010, co było moim głównym piorytetem tego wyjazdu i jednocześnie chciałem sobie zrobić najlepszy urodzinowy prezent. Niestety trzy dni przed zwodami na sparingach odnowiła mi się kontuzja kostki, cała spuchła i bolała. Robiłem co mogłem by jakoś temu zapobiec lecz tak naprawde to nie mogłem za wiele. Jednak na zawody poleciałem wraz ze swoim kolega Manoelem Fernandesem Neto (bardzo mocny brązowy pas od Delarivy) i niestety nie udało nam się wygrać, ale oboje zdobyliśmy brązowe medale. Bardzo chciałbym podziękować Manoelowi za całą pomoc której mi udzielił na calym tym wyjeździe i bezpośrednio na samym turnieju. To były moje ostatnie zawody w tym roku. Ogólnie jestem bardzo zadowolony z mojej postawy. Jako świeżo upieczony brązowy pas wywalczylem 6 medali na dużych imprezach. Łącznie stoczylem 16 walk z czego 13 wygrałem. Na codzień trenoawliśmy w Akademii Ricarda Delarivy rano o godzinie 7, drugi trening o 16. Do tego 3 razy w tygodniu robilem godzinny bieg po plaży i uzupełniałem go ćwiczeniami siłowymi – drążkami i poręczami, które dostępne są również na plaży i nie trzeba placić za ich korzystanie.

po przejściu kilka fotek





CO JEST KULANE?

Przeczytaj także