Przede wszystkim jestem zadowolony, że walczę z takim zawodnikiem jakim jest Vitor Belfort. Choćby dlatego, że zanim ja zacząłem walczyć to on już był mistrzem. On już w bardzo młodym wieku był najlepszy. To jest fajne, że możemy robić to co robimy najlepiej, czyli walczyć. Mój umysł jest bardzo skoncentrowany by wykorzystując moc, którą mi dał Bóg, używając przy tym moją technikę i umiejętności zmieniać wiele rzeczy nie tylko na ringu, ale także poza nim.




