Brak możliwości nominowania podopiecznych na wyższe pasy BJJ sprawia, że po raz pierwszy doszło do promocji z zachowaniem społecznego dystansu. Trener z American Top Team Lowcountry, Malachy Friedman, postanowił wybrać się do domu swojego podopiecznego, aby zostawić mu na ganku jego nowy, purpurowy pas.
Zanim doszło do wybuchu pandemii, Friedman już wtedy chciał promować swojego ucznia. Jako że nie zdążył mu wręczyć purpurowego pasa, to wybrał inny sposób. Wiedząc, że podopieczny nie marnuje czasu siedząc w domu i mimo wszystko trenuje BJJ, nie czekał aż otworzą się drzwi akademii, aby go nominować. Zostawił więc pas i w bezpiecznej odległości doszło do niezapomnianego momentu.
https://www.facebook.com/malachy.friedman/videos/10163087638495099/
źródło: jiujitsutimes.com



