Przemo Gnat: Staram się być normalnym gościem

Wywiad ze świeżo upieczonym czarnym pasem, który opowiada min. jakie to uczucie nosić czarny pas , co jest jego kolejnym celem, opowiada o swoich początkach z brazylijskim jiu jitsu.

Rozmowę przeprowadził Remzes Temczuk dla gniezno.com.pl

info nadesłał: Bergol

Przemek. Przede wszystkim gratulacje! Powiedz jakie to uczucie nosić czarny pas?

Dzięki serdeczne! Będąc szczerym to po pierwsze jeszcze tak naprawdę ten fakt chyba do mnie nie dotarł, a po drugie jeszcze zbyt wiele się go nie nanosiłem, ponieważ po sobotniej nominacji zakończyliśmy obóz naszego zespołu i od tamtej pory w zasadzie wciąż jestem w podróży. Rzecz jasna były wielkie emocje, wzruszenie i była to piękna chwila dla wszystkich promowanych! Nosić czarny pas bjj to przede wszystkim wielka odpowiedzialność, jak to mówi Robert Drysdale to nie koniec, a dopiero początek drogi. Mam nadzieję, że uniosę ciężar i sprawdzę się jako jeszcze lepszy trener, kolega, człowiek i zawodnik.

W twoim przypadku to zwieńczenie całego pasma sukcesów. Wiele osób, które Ciebie obserwuje myśli, że przychodzi to Tobie łatwo, że jesteś po prostu urodzonym zwycięzcą. Jest tak?

Nic bardziej mylnego! Zawsze mówiłem,że zacząłem trenować bjj totalnie bez talentu do tego sportu! Zwłaszcza, ze przeniosłem się po kilku dobrych latach spędzonych na siłowni, z otyłością i z mięśniami totalnie nie przystosowanymi do sportów walki. Każdy medal, który udało mi się zdobyć to efekt niezliczonej dosłownie liczby godzin na macie! Były czasy, że robiłem 12 treningów tygodniowo przez kilka miesięcy ( w niedziele niestety było zamknięte… (śmiech)i to po prostu musiało przynieść jakiś efekt. To zdanie może się wydawać banalne, ale w sporcie, a zwłaszcza w sportach walki osiąga się sukces tylko i wyłącznie ciężka praca. Dla przykładu w bjj gdyby topowy zawodnik świata odpuścił treningi na rok i potem chciał wrócić na swoja pozycje, to jest to po prostu niemożliwe! Ten sport rozwija się w ogromnym tempie i cały czas musisz być w   treningu! Nie było mi łatwo, bo w życiu nie ma nic za darmo…

Podczas poprzedniego naszego wywiadu powiedziałeś, że znaczny wpływ na twoje sukcesy maja ludzie – ci którzy Cię wspierają, a szczególnie Ci którzy przelewają z Tobą pot na treningach. Ile w tym czarnym pasie Ciebie, a ile innych?

Dobrzy partnerzy treningowi w tym sporcie są po prostu bezcenni, jeśli będziesz tylko wygrywał na treningach – wiem, co mówię – będziesz prawdopodobnie przegrywał na zawodach. Ja mam to szczęście, ze mamy w Gnieźnie wielu doskonałych zawodników, którzy nigdy nie pozwolili mi poczuć, że jestem już „wystarczająco dobry”. Wszyscy zawodnicy w Gnieźnie zawsze pchali i pchać będą poziom mój i swój własny do przodu! Wielu chłopaków wielokrotnie daje mi naprawdę ciężki czas na treningach, ja Im, i to wychodzi nam wszystkim na dobre. Serdecznie dziękuję moim wszystkim partnerom treningowym – mój pas to także Ich pas!

Osiągnąłeś już niemal wszystko w BJJ. Co dalej jest twoim celem?

Jakikolwiek medal na poziomie czarnego pasa jest marzeniem i byłby niewiarygodnym wyczynem dla mnie samego… To poziom marzeń na zawodach i spróbuje taki medal kiedyś zdobyć…

Muszę zadać to pytanie. Wyprzedziłeś wielu w tym kraju. Wielu, którzy byli przed Tobą, nawet tych, którzy byli twoimi nauczycielami. Spotykasz się czasem z oznakami zazdrości, że udało się Tobie więcej niż innym?

W oczy nikt mi nic takiego nie powiedział i nie dał odczuć, a jak wiadomo – „nie powiedziałeś tego w… twarz to nie powiedziałeś nic”, więc chyba nic takiego nie ma miejsca. Może dlatego, że ja sam nigdy nie traktowałem bjj jako wyścigu z kimkolwiek i nikomu również nie dałem odczuć, że się z nim ścigam. Staram się być normalnym gościem, równym z wszystkimi, przede wszystkim szanować ludzi. Jeśli kogoś udało mi się wyprzedzić to po prostu oznacza, że trenowałem 10 razy więcej niż on, to wszystko, cała tajemnica.

Twojej nominacji towarzyszyły też inne – na purpurowe pasy i jeden niebieski. Zawsze byłeś dumny ze swoich ludzi. Co czujesz gdy są tak wyróżniani?

To są oczywiście piękne chwile. Znam swój wkład w rozwój tych chłopaków, ale przede wszystkim bez własnej woli i treningów nie osiągaliby tego, co osiągają. Jestem, co oczywiste bardzo z nich dumny, zwłaszcza ze po raz pierwszy przygotowali się do egzaminu we własnym zakresie – dopytując mnie w zasadzie tylko o detale. Wykonali kawał porządnej pracy i zostali za to zasłużenie nagrodzeni. Wiem,ze bardzo to przeżyli. Serdecznie Im gratuluję!

Przyłączam się do tych gratulacji. Ale wróćmy do Ciebie… Byłeś ikoną gnieźnieńskiego sportu nawet bez czarnego pasa. Sądzisz że teraz będzie łatwiej promować BJJ w Gnieźnie?

Nie no z tą ikoną to chyba przesada… Było w Gnieźnie wielu wybitnych sportowców, którzy zrobili wielokrotnie więcej ode mnie! Jeśli chodzi o promocje bjj to pewnie dla nowych adeptów fakt, iż w Gnieźnie jest czarny pas bjj może być decydujący o pojawieniu się na treningach. Ci, którzy juz nas odwiedzili wiedza, że w Gnieźnie jest jeden z najlepszych klubów bjj w kraju.

Pewnie każdy zadaje sobie to pytanie – jaki cel stawiasz sobie teraz?

Cel najważniejszy to otwarcie na jesieni tego roku własnej akademii z prawdziwego zdarzenia! Myślę o jednym miejscu, do którego będzie mógł przyjść każdy mieszkaniec Gniezna zainteresowany sportami walki. Planuje zatrudnić najwyższej klasy trenerów z okolic Gniezna i z samego miasta. Mam na myśli trenerów z osiągnięciami minimum rangi Mistrza Polski. Chodzi o najbardziej efektywne sporty walki takie jak – boks, muay thai, zapasy, judo, oczywiście bjj. Będą też prowadzone zajęcia z MMA. Planuje przyciągnąć bardzo dostępnymi cenami i zniżkami osoby poniżej 18 roku życia i powyżej 40 roku życia oraz pracowników służb ochrony! Mam wiele pomysłów. Ma to być miejsce dla zawodników jak i dla osób, które chcą potrenować tylko dla własnego zdrowia. Miejsce z dużą matą, workami, sprzętem do ćwiczeń. Nazwa, która przychodzi mi do głowy to ” FIGHT 2 CLUB „! Już teraz wszystkich gorąco zapraszam!

Trzymam kciuki za realizację tych planów. Jeszcze raz serdecznie gratuluję Tobie i chłopakom i dziękuję za rozmowę!

Dziękuję także i pozdrawiam!

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także