Jak wiadomo Cobrinha wstępnie zgodził się na walkę z Rafaelem Mendesem bez limitu czasowego do poddania. A co na ten temat ma do powiedzenia Rafa ? Poniżej krótki z nim wywiad, przeprowadzony przez Graciemag.
Czy sądzisz o tej walce, w której miałoby nie być ograniczeń czasowych, która zakończyłaby się dopiero w momencie poddania?
Nie mam nic przeciwko, żeby ta walka się odbyła. Ale rozmawiałem z pomysłodawcą tej walki i powiedziałem mu swoje żądania. Nie muszę nikomu nic udowadniać, walczyłem przez cały rok.
Zwycięzca zgarnie 10 tyś dolarów, natomiast przegrany odejdzie z niczym. Czy uważasz, że idea takiej walki jest dobra?
Tak, nie ma problemu. Mogę stanąć twarzą w twarz z każdym, nie tylko Cobrinha. Swój czarny pas dostałem w 2009 roku i od tego momentu rywalizuję z najlepszymi. Dziś jestem numerem jeden. Jeśli ludzie chcą postawić pieniądze by zobaczyć walkę bez limitu czasowego, ok zrobię to. Jednak oni muszą zapłacić moją cenę.
Istnieje również prestiż i ranga…
Nie czuję, że będę walczyć o prestiż, gdyż nie czuję się zobowiązany by komuś coś udowodnić. Jestem obecnym Mistrzem ADCC i Mistrzem Świata BJJ. Taka walka jest interesująca dla Cobrihny, gdyż on chce odzyskać to co stracił. Ja mogę to zrobić, jestem gotowy.




