
Rolles Gracie odpowiada na pytania graciemag po swoim piątkowym zwycięstwie na gali UCC 4 z Bradenem Bice..
W ostatni piątek na gali UCC 4 pokonałeś Bradena Bice. Jak wygrałeś tę walkę?
Stare dobre mięso z ziemniakami i przyprawami. Udało mi się założyć tradycyjne duszenie trójkątne.
Gregor Gracie również intensywnie trenuje MMA. Ostatnio byłeś na campie na Kostaryce i trenowałeś nie tylko z nim, ale jeszcze z Rilionem, Rogerem, Kyra i Igor’em. Co możesz nam o tym powiedzieć?
Nie tylko ja i Gregor szykowaliśmy się do swoich walk. Igor również niedługo będzie walczyć w ringu. Podróż do Kostaryki dużo mi pomogła. Bliskość mojej rodziny dużo mi pomogła. Są to ludzie, którzy zawsze chcą najlepiej dla mnie. Nie tylko na Kostaryce miałem dobre przygotowania, ale i w Nowym Jorku, gdzie nasz zespół jest naprawdę dobry. Mamy tam profesjonalny ring, klatkę czego długi czas bardzo brakowało.
Czy na gali w której wystąpiłeś wydarzyło się coś szczególnego?
Dwóch rzeczy nie zapomnę. Pierwsza – było tak zimno jakby to była arena hokeja na lodzie. Musiałem rozgrzewać się w kurtce. Druga sprawa to jest taka, że gdy poddałem rywala sędzia i organizatorzy nie wiedzieli co się stało. Na końcu zakwalifikowali to jako gilotyna z dosiadu.
Czy porażka w UFC zmotywowała Cię w jakikolwiek sposób?
Czas po porażce był ciężki, ale dzięki temu wróciłem silniejszy. Teraz wiem kim jestem i znam swoje możliwości. Ta porażka okazała się doświadczeniem i pomogła mi wyciągnąć wiele wniosków. Jestem obecnie bardziej doświadczonym fajterem.
Co słychać u Twojej akademii? czy teraz połączysz czas zawodnika MMA i trenera w swoim klubie?
W akademii idzie wszystko okej. Mamy na zajęciach dużo studentów. To są dwie moje profesjonalne pasje: nauczenie i walki. Mamy dobry zespół, więc mogę sobie pozwolić na luksus treningów, kiedy muszę się przygotować do walki. Wierzę, że moje walki pomogą w rozwoju mojej akademii.
Plany na przyszłość?
Chcę kontynuować walki. Mój menadżer ustawia już kolejny dla mnie pojedynek. Chciałbym zawalczyć w lipcu.



