o sytuacji pomiędzy nim a ADCC:
Nikt nie zwrócił się do mnie jeszcze i jeśli dalej tak to będzie wyglądało to myślę, że nic z tego nie wyjdzie. Na razie robię to co zawsze robię. Ci faceci najpierw zapytali się mnie czy chcę walczyć, dzień później była w internecie informacja o walce a następnie wysłali mi kontrakt jak dużo mi zapłacą. Mam swoje życie i mam za co płacić rachunki. Jeśli chcą żebym walczył muszą postąpić inaczej. Trochę się poddenerwowałem, że opublikowali to w sieci. Uznałem, że to nie profesjonalne z ich strony i wysłałem do nich list. Myślę, że to mało prawdopodobne, by wszystko doszło do skutku, ale wciąż czekam.




