Na ostatniej gali organizacji UFC mogliśmy oglądać kolejny występ Ryana Halla (9-2), który znów udowodnił że jego parterowe umiejętności to coś niepowtarzalnego w grze. Fakt, może nie było mu dane poddać swojego przeciwnika Darricka Minnera (26-13), aczkolwiek przez pełne trzy rundy mogliśmy oglądać grę parterową na najwyższym poziomie.
Hall wielokrotnie wkręcał się pod przeciwnika próbując znaleźć dojście do dźwigni na nogę na co jednak nie pozwoliła mu skuteczna defensywa Minnera. Ten natomiast nie mógł znaleźć sposobu na neutralizacje kontroli Halla w parterze, który między innymi bardzo dobrze używał kontroli trójkątem nogami, aby uderzać z pleców.
Wygrana Halla była odbiciem się po ostatniej porażce z lipca tego roku, gdzie został znokautowany przez Ilie Touporia (11-0) w pierwszej rundzie. Na konferencji prasowej po walce Ryan Hall przyznał, że z wielką chęcią powalczyłby na tegorocznych finałach ADCC w których zapewne zasiliłby mocną kategorię -66 kg. Czekamy zatem na kolejne ruchy w tej sprawie.



