
Samuel Canquerino pod nieobecność takich sław jak Rafael Mendes czy Rubens Cobrinha okazał się szczęśliwym zwycięzcą kategorii – 70 kg na finałach World Pro. Brazylijczyk w finale zdemolował swojego rywala Raphaela dos Santosa pokonując go miażdżącą różnicą pkt 15:0. We wcześniejszych walkach pokonał Megatona Diaza oraz Isaaca Paive, który zasłynął z pokonania Bruno Frazatto na Brazylijskich trialsach do World Pro:
Zwycięstwo w tym turnieju było dla mnie bardzo ważne, ponieważ na co dzień tutaj mieszkam i pracuję. Żyję z prowadzenia zajęć dla dzieciaków. Niestety nie miałem wymagających dla siebie sparing partnerów do tych zawodów. Bardzo często park miejski był moim miejscem przygotowań fizycznych. Mieszkam w miejscowości oddalonej o 250 km od Abu Dhabi. Dwa – trzy razy w tygodniu jeździłem tam by trenować z miejscowymi zawodnikami. Miejscowy fani często myślą, że tutejsi trenerzy nie trenują wystarczająco ciężko, aby wygrywać. Moje zwycięstwo temu zaprzecza.



