Specjalizacja, czy wszechstronność – na co postawić?

Na pewnym etapie swojej przygody z BJJ, musimy zacząć budować swój tak zwany „game plan”, żeby móc się dalej rozwijać. Niektórzy próbują kopiować styl światowej czołówki, inni – swoich trenerów. Łatwo jednak jest się w tym wszystkim zagubić. Jak z owym problemem sobie poradzić opowiada Jason Scully – założyciel niezwykle popularnej strony z filmami szkoleniowymi, The Grapplers Guide.

„Kiedy przychodzi do mnie purpurowy pas i mówi, że utknął w miejscu ze swoim jiu jitsu, ja go pytam: jakie są twoje ulubione techniki?” – mówi Scully. „Jeżeli nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie – mamy problem, bo po kilku latach treningu, każdy powinien mieć swój mały system, w którym się czuje najlepiej. Jeżeli tego nie wypracował do tej pory, możliwe że próbował nauczyć się wszystkiego po trochu, a niczego tak na prawdę nie doszlifował.” – kontynuuje Amerykanin.

Według niego trzeba mieć dobre fundamenty, jednak najlepiej wyspecjalizować się w tych technikach, które dla nas działają najlepiej i jednocześnie sprawiają nam największą frajdę. W opracowaniu swojej gry, Jason Scully stosuje tabelę, w której wypisuje ulubione ruchy, z każdej możliwej pozycji. Jak mówi, takim sposobem łatwo można odnaleźć luki w swoim jiu jitsu, a następnie drilować to, czego nam najbardziej brakuje do wypełnienia „game planu”. Najważniejsze jednak, aby pracować dalej nad tymi elementami, które dają nam największą radość.

Punkt widzenia Jasona Scully jest raczej mało popularny wśród topowych trenerów, gdyż większość z nich stawia wszechstronność ponad specjalizację. A jak jest w Waszym przypadku

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także