foto: UFC.COM/ Chcesz mieć ładny nos? zgłoś się do chirurga Thiago Silvy 🙂
Po prawie roku nieobecności w oktagonie Thiago Silva powrócił do klatki pokonując Brandona Verę na UFC 125 w Las Vegas. Brazylijczyk kontrolował cały pojedynek, przy czym czasami ośmieszał wręcz swojego rywala:
Brandon mówił w wywiadach, że zamierza mnie pokonać, że zrobi to czy tamto. Powiedziałem mu więc, żeby spróbował ze mną wygrać
W pewnym momencie trzeciej rundy Silva liściami uderzał swojego rywala:
Uderzałem go liściami po to, żeby on stracił koncentrację, wtedy miałem zamiar go poddać.
Silva uważa, że zaprezentował się z dobrej strony, choć nadal się musi rozwijać:
Dużo trenowałem do tej walki. Na kogoś kto prawie rok się nie bił, uważam, że pokazałem się z dobrej strony, choć nadal muszę się rozwijać. Mogę poprawiać swoje umiejętności. Nie jestem w UFC aby wybierać swoich przeciwników. To z kim walczę to nie jest moja decyzja a UFC, ale jestem tutaj by walczyć z najlepszymi.



