
Twój trener Piotr Bagiński jak sam przyznał był pozytywnie zaskoczony twoją postawą na MP ADCC. Wcześniej nie odnosiłeś sukcesów w submission i specjalnie nie przygotowywałeś się pod tą imprezę. Skąd się wzięła tak dobra dyspozycja tego dnia ?
Bardzo dziękuje trenerowi za to, że zauważył moje małe osiągnięcie na Mistrzostwach Polski. Cieszy mnie to, że go zaskoczyłem i mam nadzieje zaskakiwać jeszcze nie raz. Jeżeli chodzi o moje osiągnięcia w SF a raczej ich brak wynika z mojej niechęci do tej formuły walki. W cięższych kategoriach walka jest bardziej statyczna, brakuje finezji. Wynika to z problemu 'przewalania’ masy po macie. Walka najczęściej polega na urwaniu głowy przeciwnikowi co mnie osobiście przeszkadza. Natomiast same przygotowania do zawodów niebyły specjalne. Polegały na zdjęciu kimona (stałego stroju treningowego). Mogę trochę ponarzekać na brak sparingpartnerów. Chłopaki porobili rzeźbę na lato i pouciekali mi z wagi. Tak naprawdę nie ma osoby u mnie w klubie „o moich gabarytach”, z którą mógłbym powalczyć. Sam jestem zaskoczony z wyniku i formy jaka towarzyszyła mi tego dnia na zawodach. Największa zasługa trenera, który to ma w głowie cały plan treningowy, wie kiedy nas zmęczyć a kiedy popracować nad szybkością. Może to kilkuletnie przyzwyczajenie do sobotnich sparingów, które potrafią trwać nawet 3 godziny sprawiły, że lepiej wypadłem w sobotę niż w niedzielę.
Od kilku lat wygrywasz i zdobywasz wiele medali na krajowych imprezach w bjj w kategorii niebieskich pasów. Ktoś mógłby się zapytać czy nie jest to już czas na podwyższenie poprzeczki 🙂 ?
„stały bywalec i medalista krajowych zawodów” jak sami napisaliście. Jeżdżę na wszystkie zawody jak czas i finanse pozwolą. Im większe doświadczenie tym bardziej kontroluję stres. Fajnie też jest spotkać kolegów z innych klubów, porozmawiać. I tak naprawdę męczą mnie już pytania kiedy zmieni się kolor pasa. Kiedy dam już szanse kolegom w kategorii. Jeśli o to chodzi jest to tylko i wyłącznie decyzja trenera. Sam osobiście nie czuję się na tyle dobry i mocny na faixa roxa.
Wiemy, że planujesz dostać się do kadry Polski w grapplingu. Chcesz wywalczyć sobie miejsce w formule GI czy NO GI, na której formule bardziej chcesz się skupić ?
Taki był plan na weekend majowy. Wystartować na Mistrzostwach Polski gdyż głupio by było nie walczyć na zawodach, które się organizuje, i naprawdę mocno uderzyć w turnieju klasyfikacyjnym na Grappling. Nie będę ukrywać, że fajnie na pewno jest nosić dresik kadry Polski, reprezentować Polskę. Można nazwać to spełnieniem marzeń sportowca jakim ośmielę się nazwać. Formuła GI bardziej mnie interesuję, ale próbować będę w obydwu. Jiu Jitsu to coś co mnie zakręciło od pierwszego treningu. Walka w gi , według mnie, wymaga większej techniki, wiedzy nie ujmując formule bez gi która jest szybsza, bardziej widowiskowa, która może zainteresować laika.
Co sądzisz o lidze chwytaczy, czy twoim zdaniem jest ona wymierna ?
Liga chwytaczy bardzo dobra sprawa. Może pokazać klasyfikacje bez podziału na wagi. Niestety wadą takiego systemu jest potrzeba startów na dużej ilości zawodów i dobranie odpowiednich współczynników. W rankingu wskakują na wysokie pozycje osoby, które na danych zawodach miały 1 walkę albo były same. W sumie nikt nie zabrania startów i o moim tytule też można powiedzieć, że było nas tylko 4 ale w sobotę 1 maja to my się stawiliśmy do walki, reszta albo wolała grillować, albo oglądać walki bezpiecznie, bez możliwości przegranej, zza barierek. Z czasem kiedy ilość zawodników wzrośnie taka Liga będzie bardziej wymierna. Mam nadzieję, że redaktor Kamil będzie miał dalej chęci do tworzenia tego rankingu. Jego wiedza i doświadczenie będą działać tylko na korzyć Ligi Chwytaczy i GrapplerInfo.
Na koniec tradycyjnie zostawiamy Ci miejsce na podziękowania, a My życzymy Tobie dostania się do kadry i obrony pracy magisterskiej !
Chciałbym podziękować trenerowi, który ma siłę wrzeszczeć na matołków, przymułków i takich tam, aby motywować nas do pracy na treningach.
Kolegom i koleżankom z klubu za sparingi, pomoc, dopingi na zawodach od którego bolały mnie uszy.
Rodzice, mój jedyny i zawsze wierny sponsor. Dla nich wielkie dzięki, że to jeszcze wytrzymują.
Dziewczynie. Wielki buziak. Dziękuję GrapplerInfo, kadra jest na wyciągnięcie ręki. Jeśli chodzi o magistra. Mam nadzieję, że w listopadzie na Mistrzostwach Polski BJJ wystartuję już jako Pan Magister Inżynier.



