Relacja po przejściu, na opinie zawodników tradycyjnie musicie troszkę poczekać 🙂 Zdjęcia TUTAJ !
VIII Puchar Polski w brazylijskim jiu jitsu już za nami. Moim zdaniem były to najlepiej zorganizowane zawody w tym sezonie zaraz przed Mistrzostwami Polski w submission fighting i Polską Ligą BJJ , a dlaczego ? Wszystko zawdzięczamy wieloletniemu doświadczeniu i zapałowi organizatora …
Organizatorem Pucharu Polski jest Jacek Wróbel, trener Copacabany Konin. Myślę, że wiele osób mogłoby uczyć się od Jacka jak dobrze przeprowadzić zawody na które przyjeżdża około 300 zawodników, a impreza kończy się około godziny 20.00, gdzie rozgrywane są dodatkowo repasaże ( co warto dodać ). W tym roku niestety nie udało się przeprowadzić zawodów 2 dniowych ze względu na małą liczbę zgłoszonych zawodników w purpurach i elicie.Absencja ta dziwi tym bardziej, że Puchar Polski wypracował sobie markę imprezy prestiżowej, ważnej w kalendarium zawodów bjj a do tego z dużą ilością świetnych nagród Szczerze mówiąc bardzo mnie dziwi, że wiele wyższych pasów w Polsce nie jeździ na zawody krajowe, ale to już tamat , który trzeba poruszyć na forum przy innej okazji. . Wielu organizatorów mniejszych zawodów w Polsce powinno uczyć się od Jacka jak pozyskiwać sponsorów. Dodajmy, że nagrody kilkukrotnie przewyższały kwotę opłaty wpisowej (50zł) a każdy sędzia otrzymał dodatkowo koszulkę Manto z nowej kolekcji. Przykładowo za 2 miejsce w kategorii niebieskich pasów czekała na zawodnika odżywka białkowa, shaker, koszulka, spodenki typu rush guard, dyplom oraz puchar (nagrody były jeszcze lepsze w wyższych paskach) także sami widzicie, że było o co się bić 😉
Tyle na temat organizacji, a co z poziomem sportowym ? Myślę, że pomimo niewielkiej ilości purpur i elity, przybyli zawodnicy i tak zapewnili widzom sporą dawkę emocji. Zaczynając od purpur, w kategorii – 70 kg wygrywa trener łódzkiej filii Berserker’s Team Krystian Grzejszczak, w -76 kg bardzo ładną i dynamiczną walkę dali Maciej Kozak oraz Daniel Wsześniewski. Ostatecznie zwycięża zawodnik Grapplingu Kraków, Maciej Kozak. Są to już drugie zawody wygrane przez Maćka w nowej kategorii pasowej (Maciek otrzymał purpurę w marcu). -82 kg finał rozegrał się pomiędzy Tomkiem Michałowskim z Berserker’s Team i Piotrem Wojtkowskim z Copy.
Obaj panowie mieli między sobą pewne niedopowiedzenia jeżeli chodzi o Lige BJJ oraz Puchar Polski w Grapplingu i chcieli pokazać się z jak najlepszej strony. Z jednej strony Tomek, żelazna kondycja, bardzo doświadczony, mający na swoim koncie sukcesy na Mistrzostwach Europy czy Świata z drugiej Piotr, który prezentuje bardzo płynny i przy tym nie przewidywalny styl. Walka zakończyła się na korzyść Tomka, uważam, że to nie będzie ostatnia walka/finał między tymi zawodnikami. Czekamy na kolejce starcie . W -88 kg, wygrywa powracający Maciej Różański, Maciej ostatni raz startował w kimonach na Mistrzostwach Polski w Koźminie.
Jego Absencja była spowodowana startem w MMA oraz trapiącymi go kontuzjami. 2 miejsce zajął bardzo mocny fizycznie Marek Zbróg z United Gym, 3 miejsce przypadło dla Tomka Jurkiewicza z Gracie Barra.
Kolejna kategoria czyli 94 kg to dominacja Kamila Umińskiego z Alliance Warszawa, który udowodnił, że zawodnicy Radka Turka wypadają dobrze nie tylko bez kimon. W purpurach (100,5 kg) zwycięża wracający na polskie maty Kornel Zapadka.
Kornik walczył w swoim stylu czyli mało widowiskowo, ale bardzo skutecznie, na pewno swój powrót może zaliczyć do udanych. Elita została podzielona na dwie dywizje na -82,3 i + 82,3.
W „minusie” w szranki stanęli m.in. bardzo mocni: M. Polok, Ł. Bagiński, G. Kloc czy K. Łukaszewicz czyli każda walka mogła być małym finałem tej kategorii. Ostatecznie jednak swoją dominację potwierdził łowca trofeów czyli Maciej Polok, 2 miejsce przypadło jadącemu na mundial Łukaszowi Bagińkiemu, 3 miejsce dla Krzysztofa Łukaszewicza z Copy. O sporym pechu może mówić sporo lżejszy od swoich rywali Grzegorz Kloc, który minimalnie przegrał z Krzysztofem i Łukaszem.
W „plusie” nie przybył utalentowany Maks Wiśniewski z Gameness Poznań zatem do walki stanęli: weteran polskich mat i trener kadry narodowej w Grapplingu Piotr Bagiński, reprezentant Polski w grapplingu Grzegorz Szatkowski oraz Piotr Koprowski obaj z Linke Gold Team. Bagi po raz kolejny dał się poznać jako stary wyjadacz nie siłując się z młodszymi zawodnikami od siebie cierpliwie czekając na błąd przeciwnika i zdobycie punktów, które spokojnie utrzymywał do końca walki. Pierwsze miejse Bagi, drugie Tygrys, trzecie Timon. Jeżeli byłaby nagroda dla najlepszego judoki dostałby ją bez wątpienia Łukasz Kopera z United Gym, który w każdej walce minimum raz rzucał na ippon.
Reasumując zawody udane, jedynym minusem była frekwencja wyższych pasów o czym już pisałem. Nie zostaje mi nic innego jak pogratulowanie organizatorom. Do zobaczenia na kolejnym Pucharze Polski w Brazylijkim Jiu Jitsu !




