Po igrzyskach olimpijskich w Rio de Janeiro w Polsce powstanie zawodowa liga zapaśnicza. Będzie pierwszą na świecie, w której w drużynach występować będą wolniacy, klasycy i kobiety.
W czwartek podpisana została w Warszawie umowa w sprawie powołania po igrzyskach XXXI Olimpiady w Rio de Janeiro w Polsce zawodowej ligi zapaśniczej, w której w jednej drużynie występować będzie po trzech zawodników specjalizujących się w stylu wolnym i klasycznym oraz trzy zawodniczki w kategoriach olimpijskich
Stosowne podpisy, po wcześniejszej zgodzie ministerstwa sportu i turystyki, złożyli prezesi Polskiego Związku Zapaśniczego Grzegorz Pieronkiewicz i Krajowej Ligi Zapaśniczej Damian Fedorowicz.
– To będzie znakomita promocja naszej dyscypliny sportu. Mocna liga spowoduje, że sporo zawodników zagranicznych walczyć będzie w Polsce. Mamy w niektórych wagach mało wysokiej klasy sparingpartnerów. Liga wypełni lukę w startach. Nie ma nic lepszego niż walka w zawodach. Na przygotowanie rozgrywek mamy prawie półtora roku – powiedział Pieronkiewicz.
Sporo zalet w pomyśle widzi też trener kadry narodowej w stylu klasycznym, mistrz olimpijski z Atlanty w 1996 roku Ryszard Wolny.
– Poprzez ligę nastąpi promocja zapasów w telewizji. Będą garnąć się do niej najmłodsi aby brać przykład z mistrzów. Należy wspomnieć także o wysokim poziomie, który będzie towarzyszyć lidze – powiedział szkoleniowiec.
Aktualnie zainteresowane strony prowadzą rozmowy z trzema stacjami telewizyjnymi, które chcą transmitować rozgrywki.
Akces do nich zgłosiło jak dotąd osiem klubów: Śląsk Wrocław, Agros Żary, Zagłębie Wałbrzych, AKS Białogard, Unia Racibórz, Olimpijczyk Radom, AKS Piotrków Trybunalski oraz razem dwie poznańskie drużyny Grunwald i Sobieski. Będą startować w dwóch grupach.
– Chcemy się rozwijać. W lidze może występować maksymalnie szesnaście drużyn – powiedział Fedorowicz.



