Najgorętsze pojedynki 10 edycji Submission Underground ku uciesze fanów Craiga Jonesa i Gordona Ryana zakończyły się w około minutę.
Craig Jones klasycznie już dla siebie stawił się na walkę w rashguardzie z napisem „f*ck Craig Jones” oraz spodenkach w panterkę i ze spokojem rozpoczął starcie, nawet się do końca nie rozkręcając. Wystarczyły mu 64 sekundy, aby poddać topowego zawodnika MMA z zapleczem zapaśniczym (MMA 17-3), Gilberta Burnsa.
Australijczyk zaczął z ziemi z otwartą gardą i skutecznie uniemożliwiał jej przejście Burnsowi. Brazylijczyk spodziewając się tego, że Jones będzie polował na akcje nożne, szybko reagował defensywą. Dzięki temu udało mu się dwukrotnie wyjść z prób dźwigni. Jednakże zdeterminowany Jones za trzecim razem nie pozwolił na ucieczkę i zmusił przeciwnika do odklepania skrętówki. Warto podkreślić, że Burns w ostatnim momencie zastąpił Deana Listera, a póki co na Jonesa, najwidoczniej, nie ma mocnego.
Gilbert Burns nowym rywalem dla Craiga Jonesa na Submission Underground 10
Gordon Ryan natomiast, odnotowuje kolejne zwycięstwo, tym razem nad Gabrielem Gonzagą. Członek „The Danaher Death Squad” pewny skuteczności swoich dźwigni na nogi, jak tylko rozpoczęła się walka, to zszedł do parteru i tworząc dystans wyłapywał arm-draga. Zyskał wówczas dużo miejsca, dzięki któremu mógł pójść po nogę i założyć skrętówkę już w pierwszej minucie pojedynku.
Dodatkowo, w związku z fenomenalnymi występami Jonesa i Ryana, Chael Sonnen zaproponował 25 tysięcy dolarów parze śmiałków, którzy poddadzą tę dwójkę w turnieju tag team. Już nie możemy się doczekać aż dowiemy się, kto okaże się mieć na tyle odwagi i umiejętności, aby stanąć twarzą w twarz z tymi parterowymi bestiami.



