Graciemag przeprowadziło wywiad ze zwycięzcą kategorii – 76,9 kg Vagnerem Rocha na pierwszych trialsach do ADCC 2011, które odbyły się w ostatnią sobotę w New Jersey.
Na początek gratulacje za zwycięstwo. Czy możesz nam opisać przebieg swoich walk?
Dziękuję, ogółem miałem 5 walk. Pierwsze cztery walki wygrałem przez poddanie. W finale zmierzyłem się ze swoim przyjacielem i kolegą treningowym Tonym Tiptonem, którego pokonałem na pkt.
Czy to jest Twój pierwszy start na zawodach pod banderą ADCC?
Tak. W 2008 roku opuściłem trialsy z powodu walki MMA, którą miałem tego samego dnia. W tym roku postanowiłem, że muszę wziąć udział na tych zawodach nie ważne co by się działo. Podziwiam wszystkich zawodników, którzy występowali na ADCC. To świetni zawodnicy. Byłoby spełnieniem marzeń wygrać światowe finały ADCC, tak jak Pablo Popovitch.
Jak udało Ci się przygotować do zawodów jako instruktor w BJJ Center w Pembroke Pines. Czy można łączyć mocne przygotowania z jednoczesnym prowadzeniem treningów?
Dla mnie nauczanie jest świetną formą przygotowania do zawodów. Kiedy pomagam swoim uczniom korygować ich błędy w pozycjach itp dostrzegam nowe nowe pozycje. Treningi prowadzę zwykle w godzinach porannych i wieczornych, więc w połowie dnia mogę przygotowywać się z zawodowcami.
Ile czasu poświęcasz na przygotowanie do zawodów?
Zazwyczaj na około 5 tygodni przed startem zaczynam cykl przygotowawczy. Trenuję bjj dwa razy dziennie + trening z przygotowaniem fizycznym. Dwa dni ciężkich treningów i jeden dzień przerwy.
Czy będziesz jeszcze walczył w tym roku w MMA czy zamierzasz poświęcić się przygotowaniom do nadchodzącej rywalizacji na turnieju ADCC?
2010 rok dobiega końca, więc raczej nie będę walczyć. W przyszłym roku chciałbym parę razy zawalczyć zanim zacznę przygotowania do ADCC. Muszę mieć około 3 miesiące czasu na to by przygotować się dobrze do turnieju ADCC.
Na koniec czy chciałbyś komuś podziękować?
Chciałbym podziękować mojemu zespołowi, który zapewnia mi doskonałe treningi. Dziękuję także Pablo Popovitchowi, który pomaga mi spełnić moje marzenia, zarabianie pieniędzy na życie poprzez jiu jitsu jest jak sen. Mojej żonie i dzieciom oraz sponsorom: Brawl i Maul




