Zapasy vs BJJ – Co lepsze?

Ach te zapasy

Niedawno na portalu www.blodyelbow.com ukazał się fragment wywiadu z Firasem Zahabi, trenerem GSP. Zahabi krytykuje podejście zawodników jiu-jitsu do rozwoju, brak otwarcia się na inne dyscypliny (głównie zapasy) i słabe przystosowanie współczesnego BJJ do formuły MMA. Jego zdaniem zapaśnicy mają szansę na lepszy start i lepszy rozwój niż zawodnicy BJJ, którzy w dużej mierze nastawieni są na sportową rywalizację tylko w tej formule.
Zahabi uważa, że istotnym czynnikiem przeszkadzającym w dostosowaniu BJJ do walk MMA jest przywiązanie ćwiczących do GI. Bez niego, wielu z nich nie potrafi się odnaleźć.

F. Z.: „(…) Jeśli spojrzycie na Jose Aldo (…) on nie walczy gardą, on wstaje, a kiedy przeciwnik chce go przytrzymać na ziemi, wtedy używa gardy. Sweepuje, poddaje lub wstaje a nie tylko sweepuje i poddaje. Jose Aldo jest nie tylko grapplerem, jest też dobrym zapaśnikiem i używa swojego jiu-jitsu do odwracania pozycji, czego nie robi 99% zawodników BJJ. Jego jiu-jitsu jest najlepsze, bo używa go w swoich walkach. Używa go do odwracania pozycji. Dlaczego więcej zawodników BJJ tego nie robi? Dlaczego zapaśnicy są wystarczająco mądrzy żeby wykorzystać swoje atuty w ten sposób?

„Zawodnicy BJJ są kiepscy fizycznie. Bez urazy dla świata BJJ, uwielbiam BJJ, jestem fanatykiem BJJ. Ale uważam, że zapaśnicy przewyższają ich fizyką. Poza tym zapaśnicy są lepszymi strategami. W zapasach są trzy rundy więc strategia jest ważna. W jiu-jitsu jest tylko jedna runda. Kiedy zapaśnik startuje w MMA to myśli ‘muszę wygrać dwie rundy z trzech, minimum. Przynajmniej dwie, żeby wygrać walkę. Nie nastawiam się tylko na dwie, ale to jest moje absolutne minimum’. Zawodnik jiu-jitsu robi coś szalonego pod koniec rundy, którą wygrywał. Na przykład oddaje dominującą pozycję szukając jakiejś efektownej balachy. Zawodnicy jiu-jitsu popełniają więcej strategicznych błędów niż zapaśnicy. Zapaśnicy używają swojej techniki do odwracania pozycji, jiujiteiros nie. Poza tym, walka w czasie treningu jiu-jitsu jest daleka od tego co dzieje się w klatce. Kiedy z kolei przyjrzysz się treningowi w Tristar, to jest inaczej: u nas musisz przesweepować, poddać albo wstać. Jak wstajesz to trzeba próbować przewrócić. Więc robimy zapasy.
Zapaśnicy uczą się jiu-jitsu, ale jiujiteiros nie mają tak otwartych głów na zapasy. Nie rozumieją, że zapasy są tak samo techniczne jak jiu-jitsu. Zapasy to jiu-jitsu w stójce, jak można ich nie kochać? Dlaczego jiujiteiros nie fascynują się zapasami?”
(Link do całego artykułu: http://www.bloodyelbow.com/2014/11/30/7309833/firas-zahabi-talks-development-of-mma-finds-jiu-jitsus-lack-of)

Zapasy vs. BJJ

Dlaczego zawodnicy wywodzący się z zapasów odnoszą więcej sukcesów w MMA niż zawodnicy wywodzący się z BJJ? Moim zdaniem przyczyn jest kilka:

1. Światowe MMA to na chwilę obecną głównie USA, a jak wiadomo zapasy mają się w Stanach bardzo dobrze. Dzieciaki mają możliwość trenowania od najmłodszych lat, mocna jest liga szkół średnich a liga uniwersytecka jest na bardzo wysokim poziomie. Są na to pieniądze, są stypendia, są tradycje. Z tysięcy młodych trenujących ludzi łatwiej jest wyłonić naturalne talenty.
2. Zapaśnik przechodzący do MMA od samego początku dysponuje znakomitym przygotowaniem fizycznym. Zapaśnicy są silni, gibcy, eksplozywni i wytrzymali, dysponują więc idealnymi cechami motorycznymi do dalszego rozwoju w sportach walki.
3. Oprócz strategii, o której mówił w wywiadzie Zahabi dochodzą jeszcze przepisy, które dobrze przekładają się na MMA a mianowicie dążenie do dominacji z góry i ogromna presja, nieoddawanie pozycji i niekładzenie się na plecach.
4. Ten kto potrafi obalać lub też obalić się nie pozwala kontroluje przebieg walki i dyktuje płaszczyznę jej przebiegu.
4. W MMA nie ma kimon, nie potrzebne są również finezyjne techniki otwartej gardy czy berimbolo. Wystarczą solidne podstawy jiu-jitsu, które zapaśnik może sobie szybko przyswoić. Wystarczy zresztą, że nauczy się dobrze bronić przed poddaniami. Zawodnik jiu-jitsu, jeśli od początku nie uczył się rzutów, potrzebuje dużo czasu, żeby móc nawiązać walkę w stójce z przeciętnym zapaśnikiem.

Stójka pod BJJ. Zapasy czy judo?

Jak wygląda kwestia stójki do BJJ? Zakładamy, że w większości akademii pod nazwą BJJ kryje się trening ukierunkowany na parter a stójka (jeśli w ogóle jest) stanowi niewielki element treningu. Czym zatem powinno się uzupełniać BJJ pod kontem walki w chwytanej w stójce?
Wydawać by się mogło, że brazylijskie jiu-jitsu, wywodzące się w prostej linii z Kodokan judo, powinno bazować właśnie na swoim starszym bracie. A jednak np. Marcelo Gracia twierdzi, że to zapasy lepiej nadają się jako uzupełnienie jiu-jitsu. Jego zdaniem wynika to z faktu, że techniki zapaśnicze można wykonywać zarówno w GI jak i bez GI, natomiast judo w dużej mierze opiera się na chwycie za judogi. Bez niej judoka często ma problem z zastosowaniem swoich technik. (link do filmiku: https://www.youtube.com/watch?v=2tjRZwdGm-M )

Osobiście bardzo podoba mi się judo jednak uważam, że zmiany w przepisach oddaliły tę dyscyplinę od jiu-jitsu. Dlaczego?
Po pierwsze: Brak możliwości łapania za nogi. Nie trzeba tego komentować.
Po drugie: IPPON. Kiedy przeciwnik efektownie spada na plecy to rzucający wygrywa walkę bez względu na to jak wyląduje- często ląduje na dole, w niekorzystnej z punktu widzenia BJJ pozycji. Bardzo niebezpiecznym dla zdrowia efektem ubocznym tego przepisu jest upadanie zawodników na głowę (wolą uderzyć w matę głową niż plecami). Często kończy się to poważnymi urazami kręgosłupa. Moim zdaniem przepisy powinny to uwzględniać i rzut na głowę powinien również kończyć walkę (w rzeczywistości pewnie by ją zakończył).
Wyraźnie widać tu różnice w podejściu zapaśników i judoków. Judoka koncentruje się na rzucie a po nim, zarówno atakujący jak i atakowany często nie kontynuują walki. Zapaśnik natomiast rzuca starając się od razu zająć korzystną dla siebie pozycję a walka trwa dalej.

Podsumowując: ĆWICZMY ZAPASY! To piękny sport z tysiącletnimi tradycjami a z pewnymi modyfikacjami świetnie nadający się zarówno jako uzupełnienie treningów BJJ jak i jako baza do MMA.

Podzielcie się w komentarzach swoimi przemyśleniami na temat zapasów w MMA i BJJ.

Krzysztof Łukaszewicz
Czarny pas BJJ i główny trener w Dragon’s Den Fight Club

http://dragonsden.com.pl/trenerzy/krzysztof-lukaszewicz/

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także