Zybi Tyszka po Pekinie!


Organizacja imprezy stała na najwyższym poziomie. Pod względem logistycznym nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Ceremonia otwarcia po prostu PETARDA! Trudno to opisać słowami, trzeba było to zobaczyć na własne oczy! Jeśli chodzi o sam Pekin to bije z niego luksus. Nie przypomina to stolicy komunistycznego państwa 😉 Chińczycy byli bardzo mili. Obsługa w hotelu pierwsza klasa!

Miałem bardzo dobre losowanie. Japończyk i Szwed, którzy byli przede mną na MŚ trafili do jednej połówki. W pierwszej walce miałem Serba. Z obserwacji po treningach wydawało się, że to będzie tylko formalność i delikatnie się naciąłem; ) udało mi sie go udusić zza pleców, ale  zabrał mi trochę zdrowia 🙂 Drugą walkę miałem z Japończykiem, który wskoczył na miejsce Niemca. Ciekawostką był fakt, że wyszedł do walki z usztywnioną ręką i prawie jej nie używał!? Walkę wygrałem przez brabo. W półfinale walczyłem z Włochem z którym spotkałem się w walce o 3 miejsce na MŚ. Wygrałem 3:0 w końcówce zajmując dosiad. Facet ma 41 lat, ale jest silny jak tur. Po tej walce byłem wypompowany na maksa. W finale spotkałem się z Hiszpanem. Od początku mówiłem chłopakom, że złapię go na dźwignię na nogę i to zrobiłem 😉 Nie sądziłem jednak, że uda mi się to tak szybko 😉 Wygrałem swoją kategorię więc nie mogę być niezadowolonym z występu 😉 Natomiast mam wiele zastrzeżeń do swojego przygotowania kondycyjnego ;/ zresztą widać to w walce z Włochem, który wymęczył mnie straszliwie. W grapplingu runda trwa 5 min i trzeba jechać na pełnych obrotach żeby nie zostawiać wyniku w rękach sędziów. W wolnym czasie trochę zwiedzaliśmy i chodziliśmy na zakupy:D  W Polsce walczy mi się zdecydowanie trudniej i uważam ze gdyby za miast mnie pojechał do Pekinu Kamil albo Maciek również by wygrali. Chciałbym podziękować wszystkim, którzy pomagali mi w przygotowaniach, a szczególności chłopakom z mojego klubu oraz Kamilowi, który specjalnie przyjechał do Gdyni, żeby mnie trochę po docierać. Nieoceniona była również pomoc Roberta Faryja, który leczył moje kontuzje (a trochę ich było 😉 )
Na końcu chciałbym podziękować firmie Golden Play Bis za wsparcie którego udzielają mi i Grappling Arenie


CO JEST KULANE?

Przeczytaj także