Mark Lovegrove – człowiek, któremu kilogramy nadały rozpędu w BJJ [wideo]

O tym, że BJJ jest dla wszystkich słyszymy często. Sami też tak uważamy, ale rzeczywistość bywa mniej kolorowa. Z taką rzeczywistością mierzył się posiadacz purpurowego pasa, Mark Lovegrove, mając do tego jeszcze jakieś 220 kg utrudnienia. Nie szedł najpierw na siłownie, ani nie musiał robić niczego innego, aby schudnąć. Wybrał jiu-jitsu, w którym nie jest już zielony.  Ta pasja dała mu ogromną satysfakcję, ale co najważniejsze – zdrowie. Teraz może się dzielić radami, z tymi wszystkimi, którzy rezygnują z BJJ tylko dlatego, że są za puszyści/za wysocy/nie mają formy itp.

Jego droga nie była usłana różami, jako że kilkukrotnie zmieniał akademie oraz sparingpartnerów. Nie każdy wiedział, jak trenować z 220-kilogramowym mężczyzną. Jednakże, Mark z czasem zrozumiał, że musi kulać się, jakby to on był mniejszą osobą w walce. Niesamowitym dla niego odkryciem było to, że wraz ze zrzucanymi kilogramami „odblokowywał” kolejne parterowe ruchy. Aż w końcu schudł około 100 kg. Sprawdźcie historię Marka, a nóż weźmiecie sobie  do serca jakąś jego radę:

CO JEST KULANE?

Przeczytaj także